Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (24 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (22 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (19 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Cracovia (16 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (16 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (15 pkt.)

Wisła Kraków - Lech Poznań. Dawid Kownacki nie zagra

Nie tylko bez swojego kapitana, ale także i najlepszego w tym roku strzelca będą musieli sobie radzić w Krakowie piłkarze Lecha Poznań. Przeciwko Wiśle nie zagrają bowiem Łukasz Trałka i Dawid Kownacki.

Ekstraklasa - sprawdź wyniki, terminarz, tabelę

Kownacki w siedmiu tegorocznych spotkaniach strzelił dla Lecha sześć bramek. Jak przyznał jednak trener Nenad Bjelica, ze zgrupowania młodzieżowej reprezentacji Polski wrócił z urazem mięśniowym, a to wyklucza jego występ przeciwko Wiśle. W tej sytuacji szansę od pierwszej minuty, po raz drugi w tej rundzie, dostanie współlider klasyfikacji strzelców w Lotto Ekstraklasie Marcin Robak. Przy Reymonta nie wystąpi też kapitan "Kolejorza" Łukasz Trałka - on z kolei pauzuje po czwartej żółtej kartce. Co ciekawe, cztery miesiące temu defensywny pomocnik Lecha też ominął wyjazdowy mecz z Wisłą, ale w ćwierćfinale Pucharu Polski. Wtedy również musiał odcierpieć karę za nadmiar żółtych kartek. I tu jednak Nenad Bjelica nie ma kłopotu ze znalezieniem zastępcy: będzie nim Abdul Aziz Tetteh.

Reklama

Dla Lecha rozpoczyna się niezwykle ważny tydzień, a właściwie kluczowe dziewięć dni. W tym czasie poznaniaków czekają dwa prestiżowe spotkania w lidze (z Wisłą i Legią Warszawa), a także rewanż w półfinale Pucharu Polski z Pogonią Szczecin. - Pomijając ten mecz z Wisłą, to na pewno bardzo istotny jest właśnie puchar. Pojedziemy do Szczecina i zrobimy wszystko, aby zagrać w tym finale. A liga? Na razie jest Wisłą i nie ma co za daleko wybiegać w przyszłość. Trzeba punktować z każdym, a po podziale tabela i tak się spłaszczy - mówi pomocnik Lecha Maciej Gajos.

Jesienią poznaniacy aż trzykrotnie mierzyli się z "Białą Gwiazdą" - dwukrotnie w Pucharze Polski i raz w Lotto Ekstraklasie. Przy Bułgarskiej dwukrotnie remisowali 1-1, przy Reymonta wygrali 4-2. - To była trochę inna Wisła, zmienił się jej trener i wszyscy o tym mówią. Jechaliśmy na spotkanie pucharowe i nie zakładaliśmy, że tak szybko zdobędziemy trzy bramki. Nie ma co kalkulować, trzeba wyjść na boisko i robić swoje - ocenia Gajos. Wtedy, 30 listopada, Lech prowadził w 39. minucie już 3-0, a w drugiej połowie grająca w dziesiątkę Wisła doprowadziła do wyniku 3-2. - Mieliśmy jeszcze sytuację na 4-0, przed przerwą, a potem trochę się to wszystko skomplikowało. Był taki moment, że Wisła miała falę wznoszącą i mecz wymknął nam się spod kontroli. Nasza czwarta bramka zamknęła jednak spotkanie - wspomina Gajos.

Piłkarze Lecha w spokoju mogli przygotowywać się do spotkania w Krakowie. Tym razem na zgrupowania wyjechało tylko trzech piłkarzy młodzieżowej reprezentacji Polski: oprócz kontuzjowanego Kownackiego jeszcze Tomasz Kędziora i Jan Bednarek. - Trenowaliśmy ciężko, mieliśmy podwójne treningi i zagraliśmy sparing. Było nas jednak 19-20, mogliśmy odbywac normalne zajęcia, a nie jak kiedyś, gdy zostawało 9 czy 10. Jedziemy do Krakowa bez kalkulowania i liczymy, że uda się wrócić z trzema punktami - kończy pomocnik "Kolejorza".

Piątkowy mecz Wisły z Lechem rozpocznie się o godz. 20.30. Relacja na żywo w Interii.

Andrzej Grupa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje