Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (29 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (28 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (28 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (23 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (19 pkt.)

Wisła Kraków – Lech 1-3. Bjelica: Możemy wygrać z każdym

- W pierwszej połowie spotkanie było wyrównane, ale w drugiej dominowaliśmy nad Wisłą. W tym meczu pokazaliśmy jednak, że możemy wygrać z każdym - zapowiedział po wygranej w hicie Ekstraklasy Nenad Bjelica, szkoleniowiec Lecha Poznań.

- Gratuluję mojej drużynie zwycięstwa. Wygraliśmy zasłużenie, ale na trudnym boisku i z bardzo dobrą drużyną, która jest w formie. Dziś to jednak Lech był lepszy - analizował na gorąco Bjelica.

Reklama

Poznaniacy są mocno rozpędzeni. Wygrali czwarty z pięciu ostatnich meczów i są już na drugim miejscu w tabeli. Ich gra wygląda bardzo dobrze, mimo że trener Bjelica ma problemy kadrowe.

- Dziś brakowało nam 8-9 zawodników. Mamy dużo kontuzji, więc zmieniliśmy system i zagraliśmy z Tomasikiem oraz Klupsiem. Wiedzieliśmy, że Wisła atakuje środkiem boiska i chcieliśmy właśnie tam ją zdominować. Zamierzaliśmy zaskoczyć ich na skrzydłach i to nam się w drugiej połowie udało - przyznał szkoleniowiec Lecha.

Bjelica często stroni od indywidualnych ocen, ale tym razem z nazwiska pochwalił wielu zawodników, m.in. Piotra Tomasika.

- Zagrał bardzo dobre spotkanie, a dostał szansę w spotkaniu z trudnym rywalem. Przez cały mecz jednak ciężko pracował - przyznał trener Lecha.

Z kolei Interia zapytała szkoleniowca o Christiana Gytkjaera. Duńczyk zdobył co najmniej jedną bramkę w pięciu spotkaniach z rzędu, a przy Reymonta skompletował hattricka i był najlepszym zawodnikiem spotkania.



  - Gra ostatnio na bardzo wysokim poziomie, choć z Wisłą miał jeszcze 2-3 sytuacje. Gdy jednak znajdował się w kryzysie, to mówiłem, że to dobry napastnik i powinien w sezonie zdobyć 15-20 bramek i właśnie to pokazuje [teraz ma ich 17 - przyp. red.]. Wszyscy się cieszymy z jego formy, ale to cała drużyna ciężko pracuje - podkreśla Bjelica, którego zespół wygrał na wyjeździe po raz pierwszy od siedmiu miesięcy!

- W kilku meczach zasługiwaliśmy na zwycięstwo, ale w końcu ono przyszło. Dziś byliśmy cierpliwi i dzięki temu wygraliśmy bardzo ważne spotkanie. Pokazaliśmy, że możemy zwyciężyć każdego. Mistrzostwo Polski? Idziemy małymi krokami, liczy się tylko najbliższe spotkanie - zakończył szkoleniowiec Lecha.

Z Krakowa Piotr Jawor

Dowiedz się więcej na temat: Nenad Bjelica

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje