Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (29 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (28 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (28 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (23 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (19 pkt.)

W Lechu nerwowe wyczekiwanie, spięcie na konferencji

W sobotę czeka nas pasjonujący finisz Ekstraklasy. Najbliżej tytułu jest poznański Lech. Dzień przed meczem z KGHM Zagłębiem Lubin w klubie panuje nerwowa atmosfera wyczekiwania, a trener "Kolejorza" wścieka się na dociekliwych dziennikarzy.

INTERIA.PL zaprasza na relacje na żywo z wszystkich meczów ostatniej kolejki Ekstraklasy!

Reklama

Ekstraklasa - zobacz wyniki, strzelców, składy, tabelę i układ par ostatniej kolejki!

Trener "Dumy Wielkopolski" podczas przedmeczowej konferencji prasowej odpowiadał na dociekliwe pytania dziennikarzy. Żurnaliści pytali go m.in. o zdrowie zawodników, samopoczucie przed najważniejszą potyczką sezonu oraz o najbliższego przeciwnika, czyli ekipę Zagłębia Lubin. Zieliński odpowiadał w swoim stylu, spokojnie, zazwyczaj jednym składnym zdaniem. Widać było po nim lekkie zdenerwowanie oraz zmęczenie dociekliwymi pytaniami.

W pewnej chwili dziennikarz "Polski - Głosu Wielkopolskiego", zapytał szkoleniowca, czy ten lubi tutejszych dziennikarzy, bo po tonie jego wypowiedzi oraz odpowiedzi na pytania, to ma wrażenie, że jest zupełnie odwrotnie. Po zadaniu pytania dodał jeszcze: - Media muszą tworzyć atmosferę wokół klubu, czasem nie ważne jaką, ale muszą. I są potrzebne, a wręcz niezbędne, by zachęcać poznaniaków do przychodzenia na rosnący w oczach z każdym dniem obiekt przy Bułgarskiej.

Po chwili milczenia trener spojrzał w tłum i odpowiedział: - Dobrze, ja wszystko rozumiem. Tylko, że tak szczerze powiedziawszy, to tą pozytywną atmosferę wokół klubu, chłopaków oraz mojej osoby zaczęliście tworzyć dopiero po spotkaniu w Chorzowie. Wcześniej ta wasza kuchenka z atmosferą była bardzo przykręcona, a na mnie za wszystko się gromy sypały. Ja pamiętam, co o mnie wcześniej tutaj mówiliście, pisaliście. Widzę teraz te same twarze, które o mnie i o drużynie naprawdę różnie pisały - mówił podniesionym głosem.

- Co się teraz panowie zmieniło? Zieliński się zmienił?! Zieliński kupił nowe buty, czy charyzmę, by teraz móc pracować w Lechu? - pytał retorycznie. - Być może dlatego do Was czasem sceptycznie podchodzę - podsumował niewygodny dla siebie wątek opiekun "Kolejorza".

Nerwową atmosferę powstałą na sali konferencyjnej uspokoiła dopiero Joanna Dzios, rzeczniczka prasowa klubu z Poznania.

Łukasz Klin, Poznań

Dowiedz się więcej na temat: Lubin | pytania | spięcie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama