Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (16 pkt.)
  • 2 .Zagłębie Lubin (14 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (13 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (12 pkt.)
  • 5 .Jagiellonia Białystok (11 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (10 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (10 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (10 pkt.)

Trener Lecha: Zawodziliśmy, czas wygrać

Nie było dla mnie ważniejszych spotkań od tego z Bełchatowem. Ani mecz z Legią, ani w Lidze Europejskiej. Wierzę, że jeśli to spotkanie rozwiążemy tak jak chcemy, to mocno pójdziemy do przodu - mówi przed spotkaniem z GKS Bełchatów trener Lecha Poznań Mariusz Rumak.

Lech jest wiceliderem tabeli, Bełchatów zajmuje w niej ostatnie miejsce, na dodatek mecz odbędzie się w Poznaniu - trudno o bardziej wyraźne argumenty pokazujące faworyta tego starcia. Ale druga strona medalu także istnieje - poznaniacy przegrali cztery ostatnie spotkania na swoim stadionie, a Bełchatów w tej rundzie jeszcze nie stracił gola. Stąd zapewne bierze się niepewność w poznańskich szeregach.

Reklama

W normalnych warunkach takie spotkanie z mocno przebudowaną jedenastką z Bełchatowa powinno być dla poznaniaków spacerkiem. Lech jednak w Poznaniu zawodzi, nie wygrał tu od ponad pięciu miesięcy, w kolejnych meczach punkty z Bułgarskiej wywoziły: Jagiellonia, Legia, Śląsk i Polonia. Ta cztery mecze oglądało łącznie blisko sto tysięcy widzów.

Rumak wierzy, że tym razem jego piłkarze nie zawiodą, a trybuny poprowadzą zespół do zwycięstwa. - Dla nas ten mecz to finał. Jesteśmy przygotowani do spotkania, mamy wyjść na boisko i zrobić swoje. Liczę, że stadion nam pomoże i chciałbym, by kibice nam uwierzyli i pomogli osiągnąć sukces. Dlatego mówię, że to finał, bo jak wygramy, a kibice pomogą, to wszystkich czekać będzie święto - opowiadał szkoleniowiec Lecha.

- Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, że będziemy 1 czerwca na drugim miejscu, ale po porażkach w meczach u siebie. Chcemy grać dla ludzi, dla poznaniaków, dla Wielkopolan, którzy tu przyjeżdżają. Zawiedliśmy w pięciu poprzednich meczach, teraz chcemy dla nich wygrać - dodał.

W felietonie w "Przeglądzie Sportowym" były napastnik Lecha Mariusz Niewiadomski pisał, że byłby bardziej spokojny o przygotowanie mentalne piłkarzy z Poznania, gdyby na Bułgarską przyjechały zespoły Legii czy krakowskiej Wisły. Rumak nie zgadza się: - Nie wydaje mi się, by tak było. Każdy przeciwnik ma swoją jakość, a tabela nie zawsze odzwierciedla dyspozycję w danym dniu. Widzieliśmy drużynę z Bełchatowa w doskonałej dyspozycji przy Łazienkowskiej. Stres jest zawsze, ważne, by był to stres budujący - mówił Rumak.

Mecz Lecha Poznań - GKS Bełchatów w sobotę o godz. 18.

Andrzej Grupa

Dowiedz się więcej na temat: Lech Poznań | Mariusz Rumak | Ekstraklasa | PGE GKS Bełchatów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje