Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Trener Lecha Poznań: Zawodnicy muszą rozumieć, co to za sezon

- Kiedy graliśmy z Unią w Skierniewicach, też szybko strzeliliśmy gole i wówczas nasza koncentracja spadła. Oddaliśmy pole rywalom, a nie powinno tak być. Teraz sytuacja była inna i dobrze – mówił trener Lecha Poznań Maciej Skorża po wygraniu 4-0 z Garbarnią Kraków.

Trener poznaniaków wspominał, że Lechowi zależało na tym, by szybko strzelić bramki i kontrolować mecz. To się udało, a Alan Czerwiński jeszcze przed przerwą dorzucił trzecią. - Grało nam już wtedy spokojniej. Garbarnia miała swoje dwie okazje, w jednej sytuacji znakomicie zachował się Joel Pereira, ale generalnie kontrolowaliśmy spotkanie - mówił Maciej Skorża.

- Jestem więc zadowolony z tego meczu, zwłaszcza z utrzymania koncentracji od początku do końca. W Skierniewicach z Unią tak nie było i tam przy prowadzeniu oddaliśmy pole przeciwnikowi - dodał.

Reklama

Puchar Polski. Lech Poznań czeka na kolejnego rywala

Jak mówił, czeka teraz na losowanie i każdego rywala przyjmie równie chętnie, mimo iż w ostatnich dwóch sezonach pierwszy przeciwnik Kolejorza z Ekstraklasy od razu go eliminował z rozgrywek. - To jest jednak tak specyficzny sezon, w którym chcemy zdobyć i mistrzostwo, i puchar, że i tak musimy ograć każdego i z każdym jestem gotów się mierzyć. Kogo przyniesie nam los, tego przyjmuję - powiedział.

CZYTAJ TAKŻE: Lech Poznań wygrał z Garbarnią Kraków 4-0

Z uwagi na ten specyficzny sezon trener Skorża nie mógł zbyt często wystawiać takich zawodników jak Artur Sobiech, Alan Czerwiński, Filip Marchwiński, nie mówiąc o Mateuszu Skrzypczaku i innych. - To ich miałem na myśli, gdy mówiłem przed derbami Poznania, że wielu graczy cierpi z powodu naszych zadań i presji. - Cieszę się, że zagrali i strzelili gole. Tak, to byłą dla nich szansa - przyznał trener Skorża. - Tylko się cieszyć, że w tej części sezonu gracze do tej pory z ławki dają nam taką pozytywną energię, dają nam wyraźnie odczuć, że możemy na nich liczyć.

Podobnie rzecz się ma z zawodnikami młodzieżowymi, których także Maciej Skorża nie wystawia zbyt wielu. - Ten sam powód - przyznaje. - Antka Kozubala chcielibyśmy bardzo jeszcze w tym roku w Ekstraklasie pokazać. W tym meczu zagrał 45 minut, bo miał pewne kłopoty zdrowotne. Norberta Pacławskiego i Filip Borowskiego także będę chciał wystawić przy nadarzającej się okazji, ale to gracze, którzy muszą jednak cierpliwie czekać.

Radosław Nawrot z Krakowa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama