Reklama

Reklama

Świetne wiadomości dla Lecha Poznań przed arcyważnym spotkaniem!

Nie będzie eksperymentowania na środku obrony Lecha Poznań w czwartkowym spotkaniu z Vikingurem Reykjavik. Po kontuzjach gotowi do gry są już Antonio Milić i Filip Dagerstål, po infekcji do zajęć wrócił Pedro Rebocho. W przyszłym tygodniu w pełni sił ma być też Ľubomír Šatka. Mecz Lecha z Vikingurem w czwartek o godz. 20.30, transmisja w TVP Sport.

Lechmiał w ostatnich tygodniach olbrzymie problemy kadrowe, stąd wielkie eksperymenty choćby na środku obrony. W niedzielę trenerowi "Kolejorza" wypadło aż czterech stoperów, musiał więc eksperymentować z prawym defensorem Alanem Czerwińskim w tej kluczowej strefie boiska. A przecież w poprzednich tygodniach podobna rzecz dotyczyła lewego obrońcy Barry'ego Douglasa.

Reklama

Antonio Milić wraca do składu Lecha Poznań

W czwartek wieczorem Lech podejmie Vikingura Reykjavik w rewanżowym spotkaniu trzeciej rundy kwalifikacji Ligi Konferencji. Na Islandii przed tygodniem "Kolejorz" przegrał, więc aby awansować, musi teraz wygrać dwoma golami. Jeśli wygra niżej, będzie dogrywka i ewentualnie rzuty karne. Jeśli nie wygra - awansuje mistrz Islandii, co dla Lecha będzie kompromitacją. W porównaniu do spotkania w Lubinie Lech będzie miał szerszą kadrę meczową - wracają do niej bowiem Antonio MilićFilip Dagerstål Pedro Rebocho. Chorwat jest absolutnie kluczowym graczem Lecha, ale wypadł ze składu po rewanżu z Karabachem, leczył kontuzję. Dwaj pozostali grali w Reykjaviku, ale później leczyli drobne urazy (Dagerstål) lub infekcje (Rebocho). - Milić będzie jutro gotowy do gry, ale czy wytrzyma 90 minut, nie wiem - mówił dziś trener John van den Brom

Z pewnym opóźnieniem na treningu pojawił się z kolei Ľubomír Šatka - trenował jednak indywidualnie. - Powinien być gotowy w następnym tygodniu - mówił szkoleniowiec. Jeśli Lech awansuje więc do następnej rundzie, a w niej zmierzy się prawdopodobnie z F91 Dudelange, Słowak powinien wzmocnić defensywę. Nie będzie w niej za to wciąż Bartosza Salamona, opóźnia się też powrót na boisko skrzydłowego Adriela Ba Loua'y. - Potrzebują więcej czasu - mówił Holender, nie wchodząc w szczegóły. 

Lech nie zagra na dwóch ofensywnych pomocników. Trener mówi, dlaczego

Van den Brom zapowiedział, że nie rozważa możliwości gry w czwartek dwójką ofensywnych pomocników, czyli wystawienia portugalskiego duetu: João Amaral - Afonso Sousa. - To nie jest tak, że nie jesteśmy kreatywni, bo kreatywność mamy w tym zespole. Na pewno jesteśmy dobrze zorganizowani. Jeśli wystawisz dwóch takich piłkarzy, to musisz coś zmienić w sposobie gry, a to z kolei stanie się niebezpieczne dla naszej organizacji. Nie możemy sobie pozwolić na stratę bramki. Jutro musimy być gotowi, by nie stwarzać sobie takiego zagrożenia, więc takiej możliwości nie ma. Na dziesiątce zagra tylko Amaral - powiedział van den Brom.

Lech Poznań - Vikingur Reykjavik. Gdzie transmisja?

Mecz Lech Poznań - Vikingur Reykjavik odbędzie się w czwartek w Poznaniu - jego początek o godz. 20.30. Transmisja w TVP Sport, tekstowa relacja "na żywo" - na sport.interia.pl.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL