Reklama

Reklama

Smuda szykuje szybki atak

W czwartkowym meczu Lecha Poznań z Udinese w 1/16 finału Pucharu UEFA dla "Kolejorza" liczyć się będzie tylko wygrana. - Ważne, byśmy mieli przed rewanżem choć bramkę zapasu - mówi Franciszek Smuda w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego".

- Koncentruję się teraz tylko na Udinese. Mam wszystkie ich mecze z ostatnich dwóch miesięcy. Codziennie wieczorem siadam i oglądam fragment, po śniadaniu to samo. Ostatnio solidnie analizowałem ich spotkanie z Napoli - mówi Smuda.

- Musimy szybko, zdecydowanie Udinese zaatakować. I nie bać się przy tym ani jeden gram - zdradza taktykę szkoleniowiec Lecha.

Na pytanie dlaczego daje się wyczuć, że chce po tym sezonie odejść z Lecha, Smuda odparł: - To wynika tylko z jednego. Po głowie ciągle mi chodzi ta moja wymarzona Bundesliga. Tylko to może mnie skusić. Musiałbym jednak otrzymać superofertę. Taką, po której byście mi powiedzieli: "No, tutaj nie możesz odmówić". Ostatnio jednak dochodzę do wniosku, że Bundesligę można sobie zrobić także w Poznaniu. Warunek jest jeden - musi być nas na to stać.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL