Reklama

Reklama

Smuda: Ciężko gra się takie mecze

Znów komplet kibiców będzie oglądać spotkanie Lecha Poznań. Na piątkowym meczu z Widzewem Łódź stawi się 22 tysiące widzów, w tym 3 tysiące sympatyków łódzkiej drużyny.

W poznańskim zespole, w porównaniu do meczu z Zagłębiem Lubin, nie przewidziano zbyt wiele zmian. Cały czas trwa absencja Piotra Reissa , który przechodzi rehabilitację. - Tak naprawdę w pełni sił powinien być gotowy na wrześniowy pojedynek z PGE GKS Bełchatów - mówił dyrektor sportowy Lecha Marek Pogorzelczyk.

Wiosną "Kolejorz" pokonał Widzew 6:1. To właśnie w tym spotkaniu w 64. minucie Piotr Reiss zdobył setnego gola w ekstraklasie. Tym razem kontuzja kapitana Lecha nie pozwoli mu na występ w piątkowym meczu. - O tamtej wygranej trzeba już zapomnieć - przestrzega Franciszek Smuda. - Jestem przekonany, że piłkarze z Alei Piłsudskiego, po przegranej z Wisłą Kraków, będą się chcieli zrehabilitować . Na pewno mają jeszcze w głowie wiosenną porażkę w Poznaniu. Dla nich to sprawa honoru. Zawodnikiem na którego trzeba będzie zwrócić uwagę jest Napoleoni. Już wiosną napsuł nam trochę krwi. Co prawda łodzianie nie prezentują najwyższej formy i teoretycznie są słabszym przeciwnikiem, ale ciężko gra się takie mecze - dodał "Franz".

Reklama

Marcin Kikut obrońca Lecha podkreślił również, że spotkanie do łatwych nie będzie należeć ale... - Trzeba podtrzymać dobrą passę zwycięstw na własnym stadionie. Bo za tydzień czeka nas trudny wyjazd do Krakowa, później mamy u siebie Bełchatów. Jeżeli myślimy o czołówce to na Bułgarskiej musimy wygrywać. Jest to spory atut bo mamy tu dwunastego zawodnika w postaci kibiców. Mam nadzieję, że w piątek wszyscy powrócą do domów w dobrych humorach - stwierdził piłkarz.

Jeden z sympatyków Lecha może po spotkaniu z Widzewem wrócić nowym autem. Wśród pełnoletnich posiadaczy karnetów rozlosowany zostanie Ford Fiesta. Losowanie odbędzie się w przerwie meczu. - Szacujemy, że 6500 osób ma realną szansę wygrać ten samochód. Z losowania wyłączone zostały karnety VIP i Super VIP - mówił Arkadiusz Kasprzak wiceprezes KKS Lech.

Z Łodzi ma przyjechać ok. 3000 kibiców. Część będzie przebywać w sektorze gości , a cześć zasiądzie na nowej czwartej trybunie. - Mamy nadzieję, że pojedynek będzie przebiegał bez większych zakłóceń - dodał wiceprezes..

Maciej Borowski, Poznań

Dowiedz się więcej na temat: Łódź | Franciszek Smuda | mecze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje