Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (22 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (17 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (15 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (15 pkt.)
  • 7 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

Rywal Lecha już świętuje

- Po pierwszym meczu nie świętowaliśmy zwycięstwa w szatni, choć zwykle to robimy. Dziś świętowanie jednak będzie - mówił trener AIK Solna Andreas Alm po wyeliminowaniu z Ligi Europejskiej Lecha Poznań.

Lech wygrał w rewanżu ze Szwedami 1-0, ale dwumecz przegrał 1-3. Zdaniem trenera AIK kluczowe było to, że jego zespół nie stracił w pierwszej połowie bramki. - gdybyśmy ją stracili, byłoby bardzo ciężko. Wiedzieliśmy jednak, że praktycznie niemożliwe jest to, by Lech tylko w drugiej połowie trafił aż cztery razy. To byłby ekstremalny wyczyn. Na początku świetnie spisał się Ivan Turina, dobrze zabezpieczył naszą bramkę. Gdyby się w końcu zrobiło 0-2, to mogłoby być niebezpiecznie. A 0-1 to mały problem - mówił Alm.

Reklama

Zdaniem trenera gości piłkarze AIK bardzo dobrze wytrzymali oba spotkania kondycyjnie. - Bardzo się z tego cieszę, bo jesteśmy najmłodszym zespołem w szwedzkiej lidze. Trafiliśmy także na rywala silnego fizycznie, a wytrzymaliśmy dwa razy po 90 minut i prezentowaliśmy się lepiej od Lecha. Gramy ostatnio w czwartek, niedzielę, znowu w czwartek i znowu w niedzielę. Tak w kółko. Nie wszyscy piłkarze w moim zespole są młodzi, ale oni też biegali jak młodzi - powiedział Alm. Jego zespół w piątek pozna kolejnego rywala - już w decydującej rundzie o awansie do fazy grupowej.

Andrzej Grupa

Dowiedz się więcej na temat: AIK Sztokholm | Liga Europejska | Lech Poznań

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje