Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (12 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (9 pkt.)
  • 3 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (6 pkt.)
  • 6 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (6 pkt.)
  • 8 .Wisła Płock (5 pkt.)

Rumak: Wisła ma wciąż solidnych zawodników

Trener piłkarzy Lecha Poznań Mariusz Rumak liczy, że jego zespół podtrzyma wysoką formę z ostatnich meczów rundy zasadniczej i pokona w piątek osłabioną Wisłę Kraków. Wicelider tabeli ekstraklasy też nie zagra w optymalnym składzie.

Lechici w dwóch ostatnich spotkaniach rozgromili u siebie Jagiellonię Białystok 6-1 oraz na wyjeździe Górnika Zabrze 3-0. Wisła Kraków z kolei gasła z każdą kolejką - podopieczni Franciszka Smudy przegrali cztery pojedynki z rzędu.

Reklama

"To, że Wisła przegrała ostatnie cztery spotkania o niczym nie świadczy. W tym zespole są cały czas piłkarze o dużych umiejętnościach, dobrze wyszkolonych, szczególnie niebezpiecznych w ofensywie. Dlatego nie dzielmy skóry na niedźwiedziu, na dziś jest 0-0" - powiedział na konferencji Rumak.

Oba zespoły przystąpią do pierwszego spotkania rundy finałowej mocno osłabione. Jednak lista nieobecnych jest zdecydowanie dłuższa w krakowskim klubie. Przeciwko "Kolejorzowi" nie zagrają Gordan Bunoza, Dariusz Dudka (pauzują za kartki), Michał Chrapek, Łukasz Garguła, Arkadiusz Głowacki, Marko Jovanovic oraz Michał Nalepa. W Lechu wykluczony jest udział z gry kontuzjowanych Manuela Arboledy, Luisa Henriqueza, Barry Douglasa oraz wracających po długich rehabilitacjach Vojo Ubiparipa, Keeby Ceesaya oraz Jasmina Buricia.

"Też mieliśmy taką sytuację, że latem ubiegłego roku miałem na treningu 12-13 zdrowych zawodników i musieliśmy sobie radzić. Najbardziej martwi mnie, że Barry nie może tak długo do nas wrócić. Na lewej obronie zagra ktoś z dwójki - Hubert Wołąkiewicz - Tomasz Kędziora" - dodał szkoleniowiec.

Poznaniacy podczas dwutygodniowej przerwy rozegrali sparing z rywalem zza miedzy - w Wielką Sobotę pokonali drugoligową Wartę 3-0.

Decyzją wojewody wielkopolskiego druga trybuna, na której zasiadają najzagorzalsi fani Lecha oraz sektor gości zostały zamknięte na mecz z Wisłą. To kara za odpalenie rac przez kibiców podczas spotkania z Jagiellonią. Rumak liczy jednak na wsparcie z pozostałych trybun.

"Gramy dla ludzi. Sens zawodu piłkarza i trenera ma tylko wtedy, gdy ludzie nas oglądają. Wierzę w to, że nasza publiczność nadal będzie 12. zawodnikiem i nas poniesie w tych ostatnich meczach. Staramy się grać efektownie i widowiskowo i tym przyciągać kibiców. Trzy pozostałe trybuny będą otwarte i mam nadzieję, że się wypełnią" - podkreślił Rumak.

Mecz Lecha z Wisłą rozegrany zostanie w piątek o godz. 20.30. W sezonie zasadniczym krakowianie zwyciężyli na własnym stadionie 2-0, a w Poznaniu wygrali lechici 2-0.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje