Reklama

Reklama

  • 1 .Lechia Gdańsk (22 pkt.)
  • 2 .Lech Poznań (21 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (19 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Cracovia (16 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (15 pkt.)
  • 8 .Zagłębie Lubin (15 pkt.)

Reprezentanci na Euro 2016 już nie wrócą do Lecha Poznań?

- Na razie Tamas Kadar i Karol Linetty są na wakacjach, ale może z nich już do nas nie wrócą – mówi trener Lecha Poznań Jan Urban. Reprezentanci Polski i Węgier na EURO 2016 są na urlopach i na pewno nie pomogą poznaniakom w starciu o Superpuchar Polski.

W czwartek Lech zagra w Warszawie z mistrzem Polski i zdobywcą Pucharu Polski Legią - stawką będzie Superpuchar. Po obu stronach nie wystąpią w nim piłkarze, którzy byli na Euro 2016 - Tamas Kadar i Karol Linetty z Lecha oraz Michał Pazdan, Tomasz Jodłowiec, Nemanja Nikolić i Ondrej Duda z Legii. Gergo Lovrencsics oraz Artur Jędrzejczyk nie są już z kolei graczami tych zespołów. Piłkarze Lecha dostali wolne do 11 lipca (Kadar) i 16 lipca (Linetty), zaś Legii do 7 lipca (Nikolić i Duda) oraz 10 lipca (Pazdan i Jodłowiec).

Nie wiadomo za to, którzy gracze z tej szóstki pozostaną jeszcze w polskiej lidze. Oprócz Jodłowca, cała pozostała piątka może wkrótce zmienić barwy klubowe. Dotyczy to także obu graczy "Kolejorza": - Trzeba liczyć się z takim scenariuszem, bo taka jest prawda. Na dzisiaj wiemy, że wciąż mamy Karola i Tamasa, ale teraz są na wakacjach i może z nich nie wrócą. Albo może i wrócą, bo jeśli nie będzie żadnej oferty, to ja będę zadowolony. Karola sprzedaje się już od iluś tam lat, Tamas też pewnie coś dostanie, mamy to na uwadze - mówi trener Lecha Jan Urban.

Reklama

- Pod względem sportowym lepiej żeby zostali, bo podnoszą jakość zespołu. Z drugiej strony brak gry w europejskich pucharach to też jakiś ubytek z dochodów finansowych klubu. To są jednak kwestie, które dotyczą działu finansowego i tam wiedzą, czy musimy kogoś spieniężyć by normalnie funkcjonować, czy też poradzimy sobie bez tej opcji - dodaje szkoleniowiec. Linetty w sobotę pojawił się w Grodzisku Wlkp., gdzie Lech grał sparing z Zagłębiem Lubin, ale nie chciał rozmawiać z dziennikarzami. Długo dyskutował za to ze swoim menedżerem Tomaszem Magdziarzem.

Możliwe za to, że Lecha opuszczą inni zawodnicy. Konkretną ofertę z Partizana Belgrad dostał Darko Jevtić, ale nie chciał przenosić się do Serbii. Z kolei Paulusowi Arajuuriemu kończy się w grudniu kontrakt i możliwe, że Lech będzie chciał coś jeszcze na nim zarobić - tak jak w styczniu przy transferze do Turcji Barry’ego Douglasa. - Nic się w tym temacie nie zmieniło. Prawdą jest, że może odejść, bo widzimy brak chęci przedłużenia z nami umowy. Trzeba się zastanowić już dzisiaj co zrobić, mając na uwadze to, że Paulus nie przedłuży kontraktu - przyznaje Urban.

Na informację o tym, że ktoś z Turcji jest zainteresowany Abdulem Azizem Tettehem, Urban reaguje już mniej entuzjastycznie. - Kurde, nie załamuj mnie, bo ilu ma sobie iść? - pytał dziennikarza. - Z jednej strony to fajnie, że kluby interesują się naszymi graczami, a Aziz to naprawdę ważny dla nas piłkarz i dobry chłopak, ale bez przesady: ilu może odejść? - irytuje się Jan Urban.

Andrzej Grupa


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje