Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (22 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (17 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (15 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (15 pkt.)
  • 7 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

Rengifo zmiótł Polonię

Polonia Warszawa spadła na drugie miejsce w tabeli ekstraklasy. "Czarne Koszule" oddały przodownictwo Wiśle Kraków, gdyż w niedzielę przegrały 0:2 w Poznaniu z Lechem.

Kibice, którzy spóźnili się kilka minut na mecz, mieli czego żałować, bowiem Lech już po sześciu minutach prowadzili 2:0. Najpierw Hernan Rengifo wykorzystał dokładne podanie Semira Stilicia, a kilkadziesiąt sekund później z ponad 30 metrów przelobował zbyt mocno wysuniętego Sebastiana Przyrowskiego. Bramkarz Polonii odprowadził tylko piłkę wzrokiem. Jak się później okazało, więcej bramek już padło.

Reklama

Goście długo nie mogli otrząsnąć się po ciosach, jakie otrzymali na początku spotkania. Lech nadal atakował, a akcje, wyprowadzane przez Stilicia i jego niekonwencjonalne zagrania, siały popłoch w szeregach defensywnych Polonii.

W 22. minucie, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Stilicia, Rengifo zabrakło kilkunastu centymetrów by zaliczyć klasycznego hat-tricka. Doskonałą okazję miał również Sławomir Peszko, ale tym razem Przyrowski stanął na wysokości zadania i zdołał wybić piłkę na rzut rożny.

W przeciwieństwie do Przyrowskiego, bramkarz Lecha Ivan Turina musiał sam się rozgrzewać, bowiem poloniści rzadko zagrażali bramce gospodarzy. Dopiero w 26. minucie ładny strzał z rzutu wolnego Jarosława Laty poszybował tuż nad poprzeczką. Potem jeszcze Daniel Mąka i Marek Sokołowski próbowali postraszyć Turinę, ale ich uderzenia nie mogły zrobić krzywdy Chorwatowi.

Trener "Czarnych Koszul" Jacek Zieliński szybko musiał dokonać korekt w swoim zespole. Jeszcze w pierwszej połowie zmienił mało widocznego Piotra Piechniaka na Daniela Mąkę, a w przerwie za obrońcę Vlade Lazarevskiego wszedł drugi napastnik Krzysztof Gajtkowski.

Roszady nie przyniosły poprawy w grze Polonii. Od początku drugiej odsłony wyraźnie przeważał Lech i Przyrowski znów miał ręce pełne roboty. Bramkarz gości z niemałym trudem obronił strzały Stilicia i Sławomira Peszki. Poznaniacy długo utrzymywali się przy piłce, wymieniali między sobą dziesiątki podań, a kibice każde zagranie kwitowali głośnym okrzykiem "ole!"

W końcówce spotkania emocji zabrakło. Poloniści pogodzili się ze swoją bezsilnością, a gospodarze nie byli już tak zdeterminowani w poczynaniach ofensywnych.

Lech Poznań - Polonia Warszawa 2:0 (2:0)

Bramki - Hernan Rengifo (5., 6.).

Lech Poznań: Ivan Turina - Grzegorz Wojtkowiak, Zlatko Tanevski, Manuel Arboleda, Ivan Djurdjević - Sławomir Peszko (79. Robert Lewandowski), Dimitrije Injac, Rafał Murawski (71. Tomasz Bandrowski), Semir Stilić, Jakub Wilk - Hernan Rengifo (90. Piotr Reiss).

Polonia Warszawa: Sebastian Przyrowski - Radek Mynar, Łukasz Skrzyński, Tomasz Jodłowiec, Vlade Lazarevski (46. Krzysztof Gajtkowski) - Piotr Piechniak (35. Daniel Mąka), Marek Sokołowski, Radosław Majewski, Łukasz Piątek, Jarosław Lato - Filip Ivanovski (71. Jacek Kosmalski).

Sędziował Tomasz Mikulski (Lublin). Widzów 16 000.

Dowiedz się więcej na temat: polon | bramkarz | kibice | Warszawa | polonia | Polonia Warszawa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne