Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (24 pkt.)
  • 2 .Legia Warszawa (23 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (20 pkt.)
  • 4 .Zagłębie Lubin (18 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (15 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

Rangers FC - Lech Poznań 1-0 w Lidze Europy. Skóraś: Niczego nie musimy się wstydzić

- Byliśmy przygotowani na to, że będziemy spychani do defensywy. Często potrafiliśmy z chłodną głową podejść do tego, jak Rangersi nas pressowali. Zabrakło nam ostatniego podania, a może szybszej decyzji o strzale - powiedział po przegranym spotkaniu z Rangers FC w Lidze Europy pomocnik Lecha Poznań, Michał Skóraś.

Skóraś rozpoczął mecz w wyjściowym składzie i przebywał na murawie do 74. minuty.

Reklama

- Tym razem czekało nas o wiele więcej fizycznych kontaktów i troszeczkę więcej biegania niż tydzień wcześniej w potyczce z Benficą - powiedział zawodnik "Kolejorza" na antenie TVP Sport. - Do tego przyzwyczaiła nas szkocka piłka. Wiedzieliśmy, czego się spodziewać. Dużo walki, mniej gry w piłkę. Byliśmy przygotowani na to, że będziemy spychani do defensywy. Często potrafiliśmy z chłodną głową podejść do tego, jak Rangersi nas pressowali. Zabrakło nam ostatniego podania, a może szybszej decyzji o strzale.

Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy Skóraś mógł otworzyć rezultat. Zabrakło mu jednak centymetrów, by sięgnąć piłki. Lech przegrał 0-1 po bramce wprowadzonego z ławki rezerwowych Alfredo Morelosa.

- Szkoda bardzo tego meczu. Przegraliśmy spotkanie, ale myślę, że niczego nie musimy się wstydzić. Graliśmy jak równy z równym. O wszystkim przeważyła jedna sytuacja - zakończył Skóraś.

UKi 

Liga Europy - wyniki, tabela, strzelcy, terminarz grupy D

Dowiedz się więcej na temat: Lech Poznań | Rangers FC | liga europy | Michał Skóraś

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje