Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Radosław Majewski z Lecha Poznań nie śledzi rozgrywek Ekstraklasy

Czołowy piłkarz Lecha Poznań, od którego postawy zależy jakość ofensywy "Kolejorza", rozbrajająco szczerze przyznaje, że... nie śledzi tego, co się dzieje w Ekstraklasie. - To mój problem - uśmiecha się Radosław Majewski, który zaliczył wyjątkowo udany start w rundzie wiosennej.

W meczu z Bruk-Betem Termalicą były reprezentant Polski "pchał" do przodu niemal wszystkie ataki "Kolejorza", w starciu z Piastem Gliwice zdobył dwie bramki. Jest w świetnej formie, ma pewne miejsce w składzie, a jako jeden z bardziej doświadczonych piłkarzy w drużynie powinien mieć też sporo do powiedzenia o całej lidze. Tyle że... Majewski słabo się tym interesuje. Sam zresztą otwarcie o tym mówi.

- Nie wiem nawet, co się dzieje dookoła, gdzie kto poszedł. Rozmawiałem z dobrym kolegą z Ruchu, a okazało się, że rozwiązał tam kontrakt 4 stycznia. Dowiedziałem się o tym wczoraj - mówił na początku lutego, już po powrocie ze zgrupowania. Pytany był wtedy m.in. o wzmocnienia Legii i rywalizację o mistrzostwo Polski.

Reklama

- No tak, nie śledzę tej ligi, to jest mój problem, że nie śledzę - mówi prosto z mostu piłkarz Lecha. - Jak mnie ktoś pyta o Pogoń, to nie wiem jak grają. Nie widziałem żadnego ich meczu w tym roku, ale będziemy mieli jeszcze szczegółową analizę. Nie do końca znam ich zawodników, ale pamiętam jak grali w tamtej rundzie. A fajnie grali, więc spodziewam się ciekawego meczu - twierdzi Majewski.

Lechowi w ostatnich latach raczej ciężko grało się na stadionie im. Floriana Krygiera, podobnie może być w piątek wieczorem. Czy niepowodzenia Lecha w poprzednich latach mogą mieć wpływ na ten najbliższy pojedynek? - Pierwszy raz jadę do Szczecina, więc ciężko mi powiedzieć, nie znam historii, nie śledziłem tego. O przeciwniku więcej wie pewnie trener. Stadion na pewno będzie ciężki, ale to wiadomo, oni są w ósemce - mówi Majewski, który chciał też wspomnieć wynik rywala z ostatniej kolejki.

- Oni ostatni mecz, chyba... - zawiesił głos i spojrzał w kierunku rzecznika prasowego Lecha. - 1-1 z Cracovią - dopowiedział ktoś obok. - Aaaa, 1-1 z Wisłą - stwierdził Majewski, co w jego przypadku nie jest złośliwością, a... brakiem większego zainteresowanie rozgrywkami.

Piłkarz Lecha zdecydowanie chętniej dzieli się wiedzą o swojej drużynie i spostrzeżeniami ze swojej kariery. Zapewnia, że w ekipie z Poznania jest świetna atmosfera, którą dodatkowo tworzą świetne wyniki na starcie wiosny.

- Dobrze wyglądamy fizycznie i psychicznie, każdy chce grać, a dodatkowo trener utrzymuje skład w niepewności. Każdy chce występować w zespole, który wygrywa, to oczywiste. Jesteśmy w takiej formie, w jakiej byliśmy jesienią, gdy wygraliśmy cztery mecze pod rząd bez straty bramki. Z drugiej strony teraz liczą się punkty, a jeszcze nie styl. Wiadomo jednak, że nie można wygrać wszystkiego, nawet drużyny na najwyższym poziomie tego nie potrafią. Staramy się jednak do każdego meczu podejść jak najmocniej skoncentrowani i udowodnić naszą siłę - twierdzi piłkarz Lecha.

- Teraz zagramy trzy mecze w ciągu tygodnia, a to jest dla nas test. Pokaże, gdzie jesteśmy obecnie i o co możemy grać. Czy tę formę utrzymamy? Wydaje mi się, że tak, bo każdy z nas czuje się mocny - dodaje. W piątek o godz. 20.30 Lech zagra z Pogonią w Szczecinie, w środę podejmie tę drużynę na swoim stadionie w Pucharze Polski, a w przyszłą niedzielę zmierzy się w Poznaniu z gdańską Lechią.

Andrzej Grupa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama