Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Przed meczem Lech Poznań - Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Michniewicz wraca na "stare śmieci"

Lech Poznań nie trąbi o walce o mistrzostwo Polski, najwyraźniej wyznaje zasadę: "Ciszej jedziesz, dalej zajedziesz". W piątek o godz. 20:30 podejmuje Bruk-Bet Termalicę z dobrze znanym w Poznaniu trenerem Czesławem Michniewiczem. "Słonie" też liczą na punkty, by pomóc w wypromowaniu Bruk-Betu, który wystawia się na poznańskich targach.

Sprawdź szczegóły z Ekstraklasy!

Każdy powrót do Poznania jest dla Czesława Michniewicza sentymentalny. Wracają dawne wspomnienia. Z "Kolejorzem" Michniewicz sięgał po Puchar Polski i Superpuchar, w 2004 r.

Dzwonili, by na kawę się ustawić z trenerem Michniewiczem: blisko 70-letni Zbigniew Sulimczyk (były prezesem Lech Business Club, skupiający ludzi, którzy łożyli na klub), były prezes Radosław Majchrzak, nie wspominając nawet o obecnym kierowniku zespołu "Kolejorza".

Reklama

- Człowiek był tam najdłużej, trzy lata. Sentyment mam olbrzymi. Pieniędzy wtedy w Lechu nie było, ale atmosfera wspaniała i to się czuło. Wtedy w Poznaniu urodził się mój syn. To był najlepszy okres, jeśli chodzi o nawiązywanie kontaktów z ludźmi, kibicami - nie kryje Czesław Michniewicz.

Podkreśla, że przy Bułgarskiej gra się ciężko, tak samo jak ciężko tam o punkty.

W Lechu cisza przed meczem i nikt nie wpada w panikę, w związku z nieobecnością w kadrze na piątkowe starcie dwóch obrońców: chorego na ospę Jana Bednarka i Tamasa Kadara, który wyjechał na testy do Dynama Kijów.

- Mamy kim ich zastąpić. Za Kadara może wejść Kostiewycz, a za Bednarka Wilusz, bądź Dudka - mówi trener Lecha Nenad Bjelica.

Dla chorwackiego szkoleniowca będzie to pierwsza konfrontacja z Bruk-Betem Termalicą, ale zna rywala dobrze z kaset.

- Myślę, że w piątek zagrają jak zawsze. Mam tutaj na myśli przede wszystkim bardzo zwarty sposób w obronie. Będą mocni cofnięci i nastawią się na wyprowadzania kontrataków. Taki styl prezentowali już jesienią - zaznacza Bjelica.

Michał Białoński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama