Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (0 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (0 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (0 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (0 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (0 pkt.)
  • 6 .Piast Gliwice (0 pkt.)
  • 7 .Podbeskidzie B.-B. (0 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (0 pkt.)

Pół żartem, pół serio: Mistrzem Polski będzie Lech

- Na meczu z Polonią Warszawa spodziewamy się około 30 tysięcy widzów - mówi kierownik Lecha Poznań Dariusz Motała. Piątkowe spotkanie tych drużyn może przekreślić szanse którejś z drużyn na start w europejskich pucharach.

Bliżej kwalifikacji do Ligi Europejskiej jest Lech Poznań, który zajmuje czwarte miejsce i ma punkt przewagi nad szóstą w tabeli Polonią. To niewiele, ale i dużo - jeśli poznaniacy wygrają w piątek, to już nie powinni się dać wyprzedzić "Czarnym Koszulom".
W dwóch ostatnich kolejkach poznaniacy zagrają z drużynami środka tabeli - Podbeskidziem Bielsko-Biała przy Bułgarskiej i Widzewem w Łodzi. Lechowi pozostanie jeszcze walka z Koroną Kielce, ale tę drużynę czeka z kolei w ostatniej kolejce wyjazd do Warszawy i mecz z Legią.
- Teraz przynajmniej wiemy, że wszystko zależy od nas, nie musimy już gonić, ale bronić swojego dorobku - uważa trener Lecha Mariusz Rumak. Jeden z dziennikarzy zapytał Rumaka, kto jest faworytem do zdobycia mistrzostwa Polski. - Faworyt jest jeden - zawiesił głos szkoleniowiec. - To Lech. Ale może nie starczyć kolejek. Oczywiście mówię to pół żartem, pół serio. Wszyscy przed nami mają jeszcze szanse, ale Legii jest do tytułu najbliżej - ocenił trener Lecha.
Polonia Warszawa zagra w Poznaniu w dość dziwnej sytuacji - po ostatniej porażce z Ruchem Chorzów właściciel Polonii Józef Wojciechowski zapowiedział, że po sezonie zakończy finansowanie drużyny. Jak może to wpłynąć na postawę zespołu? - Nie analizuję tego w żaden sposób. Każdy chce grać w pucharach, ale poprzez wypowiedzi pana prezesa nie wiem jak  to jest z Polonią. Czuję dużą niestabilność w tych wypowiedziach, ale to nie są moje problemy - mówił Rumak. Pomocnik "Kolejorza" Mateusz Możdżeń dodał: - Nie da się ukryć, że takie słowa wpływają na piłkarzy. Każdy zawodnik myśli o swojej przyszłości. To może jednak zadziałać w dwie strony - rywale mogą być jeszcze bardziej zmobilizowani, a jeśli nie otrzymują pieniędzy, to mogą też spotkanie olać. Na nas na pewno się sprężą, więc nie ma tematu - twierdzi Możdżeń.
Mecz Lecha Poznań z Polonią Warszawa w piątek o godz. 20.30.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje