Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (51 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (44 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (40 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (36 pkt.)
  • 5 .Piast Gliwice (34 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (33 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (32 pkt.)
  • 8 .Warta Poznań (32 pkt.)

Pogoń Szczecin – Lech Poznań 0-1. Dariusz Żuraw: To początek wyjścia na prostą

Czy wygrana Lecha Poznań w Szczecinie to odpowiedź drużyny Lecha Poznań na krytykę, jaka spadła na nią po słabym starcie wiosny i wtorkowej porażce w Pucharze Polski z Rakowem Częstochowa? – Niech każdy sam sobie odpowie. My pracujemy, nie wszystko dotąd nam wychodziło, a tą praca wyjdziemy na prostą – mówi trener Lecha Dariusz Żuraw.

Lech po wygranej 1-0 w Szczecinie traci siedem punktów do Pogoni i Rakowa - te dwa zespoły zajmują drugie i trzecie miejsce w PKO Ekstraklasie. Do końca sezonu zostało 10 kolejek, więc śmiało można powiedzieć, że wygrana nad "Portowcami" przywróciła poznaniakom nadzieje na kwalifikację do pucharów. - Niech ten mecz będzie początkiem tego wyjścia na prostą, choć wygraliśmy trzeci raz z rzędu w lidze - mówił trener Żuraw.

Reklama

Jego zdaniem drużyna dobrze zaprezentowała się w pierwszej połowie meczu z Pogonią, a w drugiej dała się zepchnąć do obrony. - Przed przerwą graliśmy wysokim pressingiem, nie daliśmy Pogoni rozwinąć skrzydeł. A do tego udało się zdobyć bramkę. W drugiej części obraz się zmienił, Pogoń naciskała, ale mieliśmy kilka okazji, by szybciej zamknąć to spotkanie - oceniał Żuraw. I dodał: - A tak to musieliśmy walczyć do końca. Brawa jednak dla chłopaków, bo Pogoń nie zwykła przegrywać u siebie, więc tym bardziej to zwycięstwo jest dla nas cenne - mówił trener Lecha. Poznaniacy zmazali więc po części plamę za grudniowe spotkanie tych drużyn przy Bułgarskiej, gdy Lech przegrał aż 0-4.

Lech Poznań wciąż osłabiony

W meczowej kadrze znalazł się już Lubomir Szatka, ale Słowak jeszcze się na boisku nie pojawił. Po raz kolejny zabrakło za to Michaela Ishaka - w efekcie w końcówce meczu piłkę musiał przetrzymywać młody Filip Szymczak. Miał zresztą dwie bardzo dobre okazje bramkowe, ale zabrakło tu podjęcia odpowiedniej decyzji o strzale. - Wiemy, że Filip jest młodym piłkarzem, który potrzebuje czasu. Michael już normalnie trenuje, ale nie czuł się na tyle pewnie, by dzisiaj zagrać. Na pewno będzie w stu procentach gotowy na następne spotkanie - powiedział Żuraw.

To kolejne spotkanie Lech zagra w Poznaniu z Piastem Gliwice - w niedzielę 14 marca.

Andrzej Grupa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje