Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (0 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (0 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (0 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (0 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (0 pkt.)
  • 6 .Piast Gliwice (0 pkt.)
  • 7 .Podbeskidzie B.-B. (0 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (0 pkt.)

Pogoń - Lech. Problemy "Kolejorza" tam, gdzie nikt się nie spodziewał

Lider Ekstraklasy Lech Poznań ma bardzo silną linię pomocy, być może nawet najmocniejszą w kraju. Tyle że przed niedzielnym spotkaniem z Pogonią Szczecin pojawiło się w niej tyle dziur, że trener Nenad Bjelica rozważa nawet zmianę systemu gry!

Kliknij TUTAJ, aby przejść do relacji na żywo ze spotkania: Pogoń Szczecin - Lech Poznań!

Reklama

Kliknij TUTAJ, aby przejść do relacji na żywo ze spotkania: Pogoń Szczecin - Lech Poznań na urządzenia mobilne!

Skąd się wzięły problemy "Kolejorza"? W meczu z Arką Gdynia czerwoną kartkę zobaczył kapitan Lecha Maciej Gajos, a Komisja Ligi odsunęła go za brutalny faul aż od czterech spotkań. Przez sześć tygodni kontuzję leczył Darko Jevtić - już jest zdrowy, ale po długiej przerwie nie jest jeszcze zdolny do występu przez 90 minut. Na dodatek uraz przytrafił się także Radosławowi Majewskiemu, który do Szczecina w ogóle nie pojedzie, zaś Maciej Makuszewski wrócił z meczów reprezentacji z urazem kolana.

- Jego stan nie jest perfekcyjny, dopiero po piątkowym treningu będziemy wiedzieli, czy w ogóle znajdzie się w kadrze na to spotkanie. Szkoda, bo debiut w reprezentacji był dla niego dodatkową motywacją, ale także dla drużyny. Zobaczyliśmy, że piłkarz Lecha może grać w reprezentacji i mam nadzieję, że takie nominacje spotkają w przyszłości też innych - mówi trener Lecha Nenad Bjelica.

Chorwacko szkoleniowiec przyznał też, Majewski potrzebuje jeszcze kilku dni by być w normalnej dyspozycji i może wystąpi już za tydzień przeciwko Koronie Kielce. - Darko wygląda lepiej, ale nie jest na 90 minut. Też zobaczymy po treningu, jak się będzie czuł i czy go zabierzemy - mówi Bjelica.

To zaś oznacza, że Lech ma problemy na pozycji numer dziesięć. Rozwiązanie w tej chwili jest właściwie jedno - szansę dostanie Rumun Mihai Radut, który ostatni mecz z Arką opuścił z powodu kontuzji. - Trenował już przez ostatnie dwa tygodnie i dobrze wygląda, jest w formie. Alternatywą jest właściwie tylko Darko albo zmiana całego systemu - twierdzi Bjelica.

Jeśli za plecami tego piłkarza wypadnie ktoś z duetu Łukasz Trałka (wróci do gry po kontuzji z Niecieczy) - Abdul Aziz Tetteh, to tu przy braku Gajosa Bjelica może wystawić Emira Dilavera. Austriak z bośniackimi korzeniami został ściągnięty jako prawy obrońca, ale tam akurat lepiej wypada dynamiczny Robert Gumny. Dilaver gra więc zwykle na środku obrony, ale w końcówce spotkania z Arką wystąpił w roli defensywnego pomocnika.

- Może grać wszędzie, jest bardzo odpowiedzialny. Na środku obrony bardzo dobrze współpracuje z Lasse Nielsenem, dobrze się komunikują, a to bardzo ważne. Są bardziej komunikatywni niż Rafał Janicki czy Nikola Vujadinović - twierdzi Bjelica. Wydaje się więc, że to jest duet stoperów, który może znaleźć się w podstawowym składzie w najbliższych spotkaniach.

Roszad w składzie Lecha będzie już mniej, mówił zresztą o tym sam szkoleniowiec. - Mamy czterech środkowych obrońców, którzy mogą grać bez problemów, a i Vernon de Marco pokazał już dobry poziom i może pomóc drużynie na środku i lewej obronie. Piłkarze wiedzą, że żaden z nich nie ma zagwarantowanego miejsca w drużynie i muszą walczyć - zapewnia Bjelica.

W niedzielę Lech zagra w Szczecinie z Pogonią. Początek spotkania - o godz. 18.

Andrzej Grupa

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Nenad Bjelica | Lech Poznań | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje