Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (13 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (10 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (10 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (9 pkt.)
  • 5 .Jagiellonia Białystok (8 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 8 .Legia Warszawa (6 pkt.)

Pogoń - Lech, czyli szczególny mecz w Ekstraklasie

Czy w Szczecinie zadziała efekt "nowej miotły" i pod wodzą Dariusza Wdowczyka Pogoń przełamie wiosenną niemoc? Będzie o to trudno, bo jej rywal - Lech Poznań - wygrał siedem ostatnich spotkań na obcych boiskach.

Pogoń w tej rundzie jest jednym z największych rozczarowań w lidze - jej dorobek to zaledwie jeden punkt i to zdobyty niemal cudem w Gdańsku. Słabe wyniki i marna postawa piłkarzy na boisku kosztowały już posadę trenera Artura Skowronka - w przerwie na mecze reprezentacji zastąpił go Dariusz Wdowczyk.

Reklama

"Portowcy" spadli w tabeli już na 13. miejsce, ale wciąż mają dość bezpieczne dziewięć punktów przewagi nad znajdującym się w strefie spadkowej GKS Bełchatów.  Wdowczyk mówi: - Jesienią Pogoń grała ładnie i skutecznie. Będziemy starali się wrócić do tamtej skuteczności i awansować w tabeli. Musimy uważać, bo niby duża przewaga nad strefą spadkową nie może nas uśpić - twierdzi.

W Lechu nastroje też są bojowe, a ewentualna wygrana w Szczecinie pozwoliłaby poznaniakom zachować czteropunktową stratę do liderującej Legii. Z drugiej strony, "Kolejorz" miałby aż siedem punktów przewagi nad czwartą Polonią i piątym Śląskiem, co z kolei oznacza wielkie szanse na wczesne zapewnienie sobie gry w europejskich pucharach. - Po siedmiu latach wracamy do Szczecina, to jeden z tych specjalnych meczów dla nas i kibiców. Dla Pogoni Lech też jest szczególny, pamiętam że jesienią przed przyjazdem do Poznania jej trener mówił, że to najważniejszy mecz. Sam wychowałem się 100 km od Szczecina, 18 lat tam mieszkałem i wiem, jakim rywalem jest Lech. Zauważyłem też, że jeżeli stadion jest przeciwko nam, to gra się mojej drużynie zdecydowanie lepiej - mówi trener Lecha Mariusz Rumak.

W składzie Pogoni zabraknie pauzującego za żółte kartki Adama Frączczaka oraz Macieja Dąbrowskiego, który leczy kontuzję. W Lechu kontuzjowani są obrońcy Manuel Arboleda i Tomasz Kędziora, zaś do meczowej kadry nie załapał się weteran Piotr Reiss. Wątpliwa jest gra od początku spotkania Karola Linetty'ego - ostatnio chorował i schudł trzy kilogramy. Po powrocie z Ameryki Środkowej gotowy będzie za to Luis Henriquez.

Zobacz wyniki, strzelców bramek, terminarz i tabelę Ekstraklasy

Ostatni pojedynek tych drużyn odbył się w Szczecinie jesienią 2006 roku - wtedy poznaniacy wygrali 3-1, a wynik ustalił Reiss. W Pogoni występował Łukasz Trałka, w Lechu Rafał Murawski - dziś obaj stworzą duet defensywnych pomocników "Kolejorza". Mecz z Pogonią będzie dla Rumaka nowym doświadczeniem, bo nie wie, jak rywala przygotuje nowy trener.

- Pochodzimy do tego spotkania w dwóch aspektach. Obserwujemy jak trener Wdowczyk pracował przed laty w Polonii czy Koronie, bo nie wierzę, że aż tak się zmienił. Po drugie - staramy się śledzić wypowiedzi ze Szczecina, bo czasem w krótkiej wypowiedzi możne wyśledzić, w którą stronę idą. Głównie jednak skupiamy się na sobie - mówi trener Lecha.

Wdowczyk wraca do zawodu po karze, którą dostał za udział w korupcji. Jak zachowa się Mariusz Rumak, czy wypije przed meczem z opiekunem rywali kawę? -  Ja myślę tutaj inaczej: ilu tych trenerów, którzy grali fair, dziś już nie ma? Bo nie mieli wyników, musieli odejść. Na kawę pewnie się umówię, bo nie jestem osobą, która by kogoś piętnowała. Trener Wdowczyk popełnił świadomie błędy, ale dostał swoją szansę i tylko pracą w Pogoni może coś udowodnić - mówi Mariusz Rumak.

Mecz Pogoń - Lech rozpocznie się na stadionie w Szczecinie o godz. 18.30

Autor: Andrzej Grupa

Dowiedz się więcej na temat: Dariusz Wdowczyk | Mariusz Rumak | Lech Poznań | Pogoń Szczecin

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje