Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (39 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (34 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (29 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (28 pkt.)
  • 6 .Górnik Zabrze (27 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (26 pkt.)
  • 8 .Lech Poznań (25 pkt.)

Podbeskidzie bez bojaźni przed Lechem

Z szacunkiem do Lecha Poznań, ale i bez bojaźni wybiegną na boisko we wtorek na własnym stadionie piłkarze Podbeskidzia Bielsko-Biała na rewanżowy mecz Pucharu Polski - zapewnił rzecznik klubu Jarosław Zięba.

- Na pewno nie ma żadnego obciążenia. Oczywiście, wiemy jaka szansa się przed nami otwiera, ale mamy też świadomość, że osiągnęliśmy już w pucharze ogromnie dużo. Nikt na nas nie stawiał, a jednak wiosną pokazaliśmy, że potrafimy walczyć, jak równy z równym z czołowymi drużynami Polski, a nawet z nimi wygrywać. Zagramy z szacunkiem do Lecha, ale bez bojaźni. Jeśli odpadniemy, cóż, najważniejsza jest liga, walka o awans i najbliższy mecz z Flotą - powiedział Zięba.

Reklama

Półfinał PP to jak dotychczas największy sukces bielskiego klubu. W Bielsku-Białej wszyscy zdają sobie jednak sprawę, że szansa na jego poprawienie i awans istnieje. Umiarkowanym optymizmem napawa wynik 1-1 uzyskany w Poznaniu. Bielszczanie spodziewają się, że w rewanżu Lech wystawi silniejszą jedenastkę. Do składu powrócił po kontuzji Łotysz Artjoms Rudnevs. Zagra prawdopodobnie także ofensywny pomocnik Semir Stilić.

Trener Robert Kasperczyk we wtorek wieczorem będzie miał jednak do dyspozycji wszystkich zawodników. Żaden nie odniósł urazów w spotkaniu ligowym z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Nikt też nie będzie pokutował za kartki. Zięba przypomniał, że Podbeskidzie ma najlepszą obronę w I lidze. Rywale w 24 kolejkach strzelili "góralom" zaledwie 13 bramek. Silną stroną jest też ławka rezerwowych. Szkoleniowiec ma czasem kłopoty z zestawieniem wyjściowego składu. Na każdą pozycję ma bowiem dwóch, a nawet trzech równorzędnych, dobrych piłkarzy.

Rzecznik klubu powiedział, że w ramach przygotowań do meczu bielszczanie wezmą w poniedziałek wieczorem udział w odprawie. O godzinie 20 rozpocznie się trening przy sztucznym oświetleniu na boisku Rekordu Bielsko-Biała. - Trenujemy na innym obiekcie, bo stadion miejski jest już przygotowany na spotkanie pucharowe - powiedział Zięba.

W bielskim klubie nikt nie ukrywa, że celem zasadniczym w tym sezonie jest awans do ekstraklasy. Po meczu z Lechem czeka drużynę arcytrudny wyjazd do Świnoujścia, gdzie w piątek zmierzy się z goniącą czołówkę, trzecią w tabeli, Flotą. - To bardzo poważne wyzwanie. Nad Bałtyk wyjeżdżamy w czwartek. Po drodze będzie trening. Noc spędzimy w Międzyzdrojach - powiedział rzecznik Podbeskidzia.

Bielszczanom kibicować będzie 4 tysiące fanów. Przebudowywany stadion miejski może przyjąć jedynie 3,2 tysiąca widzów. Zainteresowanie meczami Pucharu Polski jest jedna tak duże, że klub zdecydował się dostawić tymczasową trybunę na 800 miejsc. Ostatnia pula biletów - kilkadziesiąt sztuk dla osób, które nie posiadają karnetu lub karty kibica - trafiła do sprzedaży w poniedziałek i natychmiast się rozeszła.

Zobacz zestaw par półfinałowych Pucharu Polski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje