Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (24 pkt.)
  • 2 .Legia Warszawa (23 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (20 pkt.)
  • 4 .Zagłębie Lubin (18 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (15 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

Plan Lecha: dwudziestu gladiatorów

To sukces z nutką goryczki - tymi słowami ocenił sezon w wykonaniu Lecha Poznań trener tej drużyny Mariusz Rumak. Zapowiedział, że w następnym chce mieć gotowych do gry dwudziestu gladiatorów.

Rumak jest trenerem Lecha od piętnastu miesięcy. Z zespołu, który obejmował na początku rundy wiosennej poprzedniego sezonu nie zostało już wielu graczy. 36-letni szkoleniowiec przemodelował zespół - nie tylko personalnie, ale też taktycznie. Efekty są bardzo dobre - Lech zdobył tytuł wicemistrza Polski z takim dorobkiem punktowym, który w poprzednich latach dałby mu pierwsze miejsce. - Zdobyliśmy 61 punktów, pokazaliśmy lepszą grę i styl w drugiej części rozgrywek, a to pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość - mówi Rumak w wywiadzie dla klubowej telewizji. Trener Lecha zdaje sobie sprawę, że z jego zespołu odejdzie kilku piłkarzy: na pewno będą to kończący już karierę Piotr Reiss i Ivan Djurdjević oraz prawdopodobnie Aleksandar Tonew.

Reklama

- Mamy plan na każde osłabienie zespołu. Ta drużyna ma być gotowa do walki na trzech frontach. Aleks Tonew stał się wyróżniającym graczem tej ligi, u nas nauczył się myśleć i oby skorzystał z tego w przyszłości. Wówczas stanie się kolejnym ambasadorem Lecha, jak Robert Lewandowski czy Artjoms Rudnevs - opowiada Rumak, który dość spokojnie zareagował na informację, że kolejny młody piłkarz "Kolejorza" przechodzi do Legii. Chodzi o 18-letniego bramkarza Aleksandra Wandzela. - Mogliśmy z nim rozmawiać, ale uznał, że wraca do domu. W Lechu miał pecha, bo dwukrotnie miał szansę usiąść w ekstraklasie na ławce po urazach Jasmina Buricia, ale akurat wtedy sam był kontuzjowany. Mamy w to miejsce Karola Szymańskiego, który wiosną bardzo dobrze broni w drugiej lidze w Jarocie - przyznaje poznański szkoleniowiec.

Rumak chciałby wprowadzić do pierwszej drużyny dwóch kolejnych młodych piłkarzy. W tym roku w ekstraklasie zaistnieli już Karol Linetty oraz Tomasz Kędziora, w przyszłym mają to być Dariusz Formella oraz gracz, którego nazwiska Rumak nie zdradził. - Jeszcze z nim nie rozmawiałem. Darek na pewno wejdzie z nami w okres przygotowawczy i wierzę, że wniesie dużą jakość. Przez ostatnie pół roku bardzo dobrze w Poznaniu pracował - ocenia Rumak. Formella to skrzydłowy ściągnięty do Lecha zimą z Arki Gdynia. - Marzy mi się, by młodzi zawodnicy potrafili podjąć walkę. Rywalizacja między Karolem Linettym a Kasperem Haemaelaeinenem czy Tomkiem Kędziorą i Kebbą Ceesayem zapowiada się bardzo fajnie - mówi trener Lecha.

Piłkarze Lecha mają teraz kilkanaście dni wolnego. W klubie mają się stawić 17, 19 lub 22 czerwca - te dwa późniejsze terminy zarezerwowane są dla reprezentantów, którzy pojechali na zgrupowania swoich kadr. - W niedzielę 23 czerwca wszyscy już będziemy razem i w pełnym składzie wystąpimy w grach kontrolnych. Nie martwię się krótkimi urlopami, bo rok temu było podobnie, a sił starczyło nam do połowy grudnia. To, że będziemy na obozie w Polsce, to moja decyzja. Mamy bardzo dobre warunki, zagramy sparingi z dwoma uczestnikami Ligi Mistrzów, jednym z Ligi Europejskiej oraz mocną Wisłą Kraków. Za to zimą polecimy na dwa zgrupowania w cieplejszy klimat, bo wtedy ma to sens - zdradza Rumak.

Jakie cele Lech będzie miał w kolejnym sezonie? - Nie zakładamy planów minimum, bo nie jesteśmy minimalistami. W tym roku chcieliśmy zdobyć 60 punktów w lidze i to zdobyliśmy, ale i tak nie jesteśmy mistrzami. Jeżeli w Lidze Europejskiej uda nam się dojść do fazy, w której Lecha rywalizował już Udinese czy Bragą, to będzie to wielki sukces naszej drużyny - mówi Rumak.

Autor: Andrzej Grupa

Dowiedz się więcej na temat: Lech Poznań | Ekstraklasa | Mariusz Rumak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama