Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (3 pkt.)
  • 2 .Bruk-Bet Termalica (1 pkt.)
  • 3 .Cracovia (1 pkt.)
  • 4 .Górnik Łęczna (1 pkt.)
  • 5 .Jagiellonia Białystok (1 pkt.)
  • 6 .Lechia Gdańsk (1 pkt.)
  • 7 .Stal Mielec (1 pkt.)
  • 8 .Lech Poznań (1 pkt.)

Piotr Rutkowski już wymachiwał szabelką. Kary finansowe są pod publiczkę

- Gdyby to było pierwszy raz, gdy Piotr Rutkowski "wali pięścią w stół" i zapowiada zmiany, to pewnie więcej osób by w uwierzyło w przyszłe efekty. Ale takie momenty już były i ostatecznie zmieniło się niewiele. Przecież dopiero co zostało uznane, że winny kryzysowi jest trener Dariusz Żuraw. Teraz nagle problemem są piłkarze i to w nich uderza ostatni przekaz płynący z Lecha Poznań - mówi Mateusz Jarmusz z Gazety Wyborczej Poznań w podcaście "Lech na właściwym torze".

Jak zachowają się kibice Lecha Poznań podczas meczu ostatniej kolejki PKO Ekstraklasy z Górnikiem Zabrze, gdy stadion będzie dla nich w końcu otwarty? Co tak naprawdę mogą oznaczać zapowiedzi zmian w Lechu Poznań? Do jakiego myślenia Lech przyzwyczaił swoich kibiców? O tym wszystkim rozmawiamy z Mateuszem Jarmuszem w dziesiątym odcinku podcastu "Lech na właściwym torze".

Lech na właściwym torze - odc. 10. Piotr Rutkowski już machał szabelką

- W Poznaniu często słyszymy o karach finansowych dla piłkarzy. Ale co klub może zrobić? Piłkarz ma kontrakt, w którym pewne pieniądze ma zagwarantowane. Klub może obciąć premie, które sam ustala. A w tym przegranym sezonie za co te premie by miały być? Uważam, że to typowe zagranie pod publiczkę - uważa Mateusz Jarmusz. - W Poznaniu jesteśmy już w takim momencie, że nawet jak piłkarz nie trafi z metra do pustej bramki, to wina nie będzie upatrywana przede wszystkim w samym graczu, a we władzach Lecha. W Poznaniu nakręca się spirala złości, która nie jest wymierzona przede wszystkim w piłkarzy, a we władze Lecha - dodaje. 

Jak przekonuje dziennikarz Gazety Wyborczej Poznań, jeśli po zapowiedziach ze strony władz klubu, nie będzie konkretnych działań, nikt nie uwierzy w nie. - Władze Lecha nauczyły kibiców myślenia przy pomocy portfela. I jeśli teraz Tymoteusz Puchacz odejdzie za 3-4 mln euro, a w jego miejsce przyjdzie np. Erik Janża za 10 razy niższą kwotę, to tej zamiany przecież nikt nie uzna za wartościową - mówi Mateusz Jarmusz.

Jak może zmienić się sztab trenerski Macieja Skorży? Który jego współpracownik wydaje się kluczowy? Co z dyrektorem sportowym Tomaszem Rząsą? I jakiego typu warzywa i owoce Lech Poznań wybiera w markecie? O tym wszystkim słuchajcie w dziesiątym odcinku podcastu "Lech na właściwym torze".

Posłuchaj o Lechu na Soundcloudzie!

Reklama

Znajdziesz nas także na Spotify!

Jesteśmy też na Apple Podcasts! Kliknij! 

Odwiedź nas też na Google Podcasty!

Nie przegap nas także na Breakerze!

Bartosz Nosal

Dowiedz się więcej na temat: Piotr Rutkowski | Maciej Skorża

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje