Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (32 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (32 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 4 .Radomiak (28 pkt.)
  • 5 .Raków Częstochowa (26 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Piast Gliwice (21 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (21 pkt.)

Piłkarze Lecha Poznań marzą, by wydostać się z Polski

- Każdy zespół teraz tak ma, że nie patrzy się na składy czy kto strzela bramki, tylko na przygotowanie fizyczne – mówi po pierwszym tygodniu treningów pomocnik Lecha Poznań Radosław Majewski. Piłkarze "Kolejorza" nie mogą doczekać się zgrupowania na Cyprze, gdzie w końcu będą mogli trenować w cieple i na trawiastych boiskach.

Piłkarze Lecha we wtorek polecą na 12-dniowe zgrupowanie na Cypr, tam rozegrają trzy spotkania kontrolne. Przede wszystkim jednak będą mogli trenować na trawiastych boiskach, a nie na sztucznej nawierzchni w ujemnej temperaturze. Tak właśnie trenowali w pierwszym tygodniu, a ten mikrocykl zamknął sparingowy mecz z Sokołem Kleczew, wygrany aż 8-0.

- Ciężko fizycznie pracowaliśmy. A ten mecz? Dobrze, że był na zero. Taka sztuczna nawierzchnia "wchodzi" w nogi, ważne, że obyło się bez kontuzji - mówi Majewski.

Jego zdaniem wysokie zwycięstwo nie ma żadnego znaczenia, podobnie jak i to, kto zagrał oraz ile minut. - Teraz najważniejsze jest przygotowanie fizyczne, musi być jak najlepsze na mecze, które przyjdą w marcu. Owszem, mamy jakieś ustalenia przed takim spotkaniem, podobnie jak przed starciami ligowymi, ale pracujemy głównie nad siłą. Dopiero te następne mecze, bliżej ligi, pod koniec stycznia wykrystalizują skład i taktykę - dodaje były reprezentant Polski.

Reklama

- Na początku pogoda rzeczywiście była ciężka, temperatura też dawała się we znaki. Od wtorku na pewno będzie nam cieplej - dodaje Maciej Wilusz, który sam nie wie, jaka będzie jego przyszłość w Lechu. W czerwcu kończy mu się kontrakt, Lech go nie przedłuży, ale zimą nie puści swojego obrońcy za darmo.

- Jestem tutaj, zobaczymy, co czas przyniesie. Skupiam się teraz na treningach, a w każdych zajęciach czy sparingu daję z siebie 100 procent. Może będą jeszcze jakieś roszady w składzie, może ktoś do klubu dojdzie i wtedy wyjaśni się moja rola... Nie wiem, zobaczymy - twierdzi.

Tego miejsca w obronie może być za to pewny Jan Bednarek, reprezentant Polski do lat 21. - Na pewno nie jest tak, że każdy z nas zaczyna teraz od zera, bo przecież trener ma jakiś zarys drużyny i tak już zostanie. Nie można przecież wymienić całego składu z poprzedniej rundy, ale nie można też żyć w przekonaniu, że ma się to miejsce z przydziału. Trzeba pokazać, że się na to zasługuje i mnie to również dotyczy. Młodzi gracze, a ja nim jestem, mają wahania formy i sztuką jest doprowadzić do tego, by było ich jak najmniej. Do tej regularności dążę, bo zdaję sobie sprawę, że tylko regularną grą w Lechu wywalczę sobie miejsce w młodzieżowej reprezentacji Polski, a tam kadrę mamy mocną. Moje plany na to półrocze? Oczekuję od siebie równego poziomu i rozwoju, ale też chcę czerpać radość z gry - opowiada Bednarek.

Andrzej Grupa

Terminarz i tabela Ekstraklasy

Ranking Ekstraklasy - kliknij!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama