Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (9 pkt.)
  • 2 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (6 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (6 pkt.)
  • 6 .Jagiellonia Białystok (5 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (4 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (3 pkt.)

Piast Gliwice - Lech Poznań 1-1. Jóźwiak: Mamy punkt, ale mogło być lepiej

W poprzednim sezonie Lech rozgrywki ligowe zaczął od czerech kolejnych wygranych. Jak było potem wszyscy pamiętają, poznaniacy skończyli sezon na ledwie ósmym miejscu. Tegoroczne rozgrywki jedenastka z Poznania zaczęła od remisu z mistrzem Polski na jego terenie w Gliwicach 1-1.

To był dobry mecz poznaniaków. Skończyło się na podziale punktów, choć mogło być jeszcze lepiej. Po meczu i zawodnicy Piasta, i piłkarze Lecha nie byli do końca zadowoleni.

Reklama

- Na pewno pierwsza połowa słaba w naszym wykonaniu. W drugiej wyszliśmy za to na boisko jako odmieniony zespół. Mieliśmy przewagę i kontrolowaliśmy to, co działo się na boisku. Z tego wynikła ta czerwona kartka dla obrońcy przeciwnika. Szkoda, bo gdyby nie to, to byłbym sam na sam z bramkarzem. Potem jeszcze bardziej przycisnęliśmy Piasta. Super, że Paweł Tomczyk wszedł na murawę i strzelił tego wyrównującego gola. Niewiele zresztą później brakowało do tego, żebyśmy zdobyli jeszcze drugą bramkę. Na pewno jednak z tego, co działo się w pierwszej połowie, to trzeba wyciągnąć wnioski, bo potem było już dużo lepiej. Wywozimy z Gliwic punkt, ale mogło być lepiej - mówi Kamil Jóźwiak.

Skrzydłowy Lecha był jedną z wyróżniających się postaci w swoim zespole. To po faulu na nim słowacki obrońca Piasta Tomasz Huk zobaczył w 77. minucie czerwoną kartkę. Zawodnika "Kolejorza" zapytaliśmy, czego w takim razie zabrakło w I połowie?  

- Nie byliśmy tak agresywni w kontakcie, jak było to w drugiej części. Po przerwie nie daliśmy Piastowi rozwinąć skrzydeł. Byliśmy bliżej nich, bliżej siebie, jako poszczególne formacje i myślę, że to było kluczowe - odpowiada Jóźwiak. W Lechu zagrało w sobotę kilku nowych zawodników, jak holenderski bramkarz Mickey van der Hart, serbski obrońca Djorde Crnomarković czy chorwacki pomocnik Karlo Muhar w środku pola. - Niektórzy, jak choćby Lubomir Szatka dołączyli do nas kilka dni temu. Akurat w Gliwicach go nie było. Nie było wiele czasu na aklimatyzację, ale z każdym meczem powinno być lepiej - uważa skrzydłowy Lecha.     

Warto dodać, że w Gliwicach "Kolejorza" wspierała olbrzymia grupa, prawie 800 fanów poznańskiej jedenastki. - W tym kluczowym momencie, kiedy złapaliśmy wiatr w żagle w drugiej połowie, a jeszcze przegrywaliśmy, kibice nieśli nas do zwycięstwa. Jesteśmy im wdzięczni za to, że w tak licznym gronie przyjechali i na pewno liczymy na to, że będą z nami zawsze - podkreśla Jóźwiak.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę PKO Ekstraklasy

Michał Zichlarz, Gliwice

Dowiedz się więcej na temat: Lech Poznań | Kamil Jóźwiak | Piast Gliwice

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje