Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Obrońca Lecha Paulus Arajuuri: Ciężko będzie odchodzić

Dziś wieczorem odbędzie się mecz w grupie I eliminacji mistrzostw świata Ukraina - Finlandia. Spotkanie w Odessie będzie ostatnim meczem Paulusa Arajuuriego w barwach reprezentacji swojego kraju, jako zawodnika Lecha. Z końcem roku piłkarz przenosi się do wicelidera duńskiej Superligi Broendby IF. - Jedna część mnie jest smutna, ale z drugiej strony przede mną nowe wyzwanie - mówi Arajuuri.

W "Kolejorzu" Arajuuri pojawił się zimą 2014 roku. Przez trzy lata gry w poznańskim klubie nazbierało mu się 66 ligowych występów, w których zdobył trzy gole. Rok temu z klubem z Wielkopolski świętował mistrzostwo Polski. Z końcem pierwszej rundy rozgrywek obrońca z Finlandii przenosi się jednak do Danii. Będzie grał w tamtejszym Broendby.

- Lech to świetne miejsce, a zarazem doskonałe doświadczenie dla mnie. Wiele zyskałem, z wywalczeniem mistrzostwa Polski na czele, przeżyłem wiele wspaniałych chwil. Pobyt w Poznaniu to część mnie. Szczerze, to runda jeszcze trwa, nie myślę o przejściu, ale czym bliżej będzie tego momentu, tym więcej będzie mu towarzyszyło emocji. Z drugiej strony przejście do nowego klubu, to dla mnie nowe wyzwanie - podkreśla.

Reklama

W walczącym o mistrzostwo Danii Broendby spotka się z kolegą z fińskiej kadry Teemu Pukki, a także z innym bramkostrzelnym piłkarzem, reprezentantem Polski Kamilem Wilczkiem. - Grałem przeciwko niemu w polskiej lidze. To trudny przeciwnik na boisku i bardzo dobry zawodnik. Co do Teemu, to cieszę się, że będziemy grali razem. Znamy się od wielu lat, jest bardzo fajną osobą. Na pewno pomoże mi też w pierwszym okresie pobytu w Danii - mówi Arajuuri.

Na razie jednak przed 28-letnim piłkarzem dzisiejszy mecz w eliminacjach mundialu z Ukrainą i występy w Lechu w lidze oraz w Pucharze Polski. W eliminacjach MŚ Finlandii nie idzie jak dotąd najlepiej. Po trzech kolejkach na swoim koncie ma ledwie jeden punkt, zdobyty w meczu z Kosowem (1-1), gdzie gola zdobył zresztą Arajuuri.

- Wiadomo, że czeka nas trudne spotkanie, bo Ukraina to wymagający rywal, ale w naszej grupie wszystkie mecze są ciężkie. Jeszcze nie wszystko stracone, bo do rozegrania jest wciąż wiele meczów. Teraz każde spotkanie jest ważne i kluczowe, bo żeby dalej się liczyć w stawce, musimy wygrywać. Byliśmy bliscy wygrania z Islandią w Reykjawiku (Finowie prowadzili 2-1, żeby stracić dwa gole w doliczonym czasie - przyp. aut.). Niewiele brakowało, a wygralibyśmy z Chorwacją u siebie. Tak się niestety nie stało, więc teraz trzeba odrabiać straty - zaznacza Arajuuri.

Początek mecz Ukraina - Finlandia w Odessie o godzinie 20.45. W innych meczach grupy I eliminacji MŚ Chorwacja gra z Islandią, a Turcja z Kosowem. Po trzech meczach na czele tabeli Chorwaci i Islandczycy z siedmioma punktami, o dwa mniej na koncie ma Ukraina.

Eliminacje MŚ: wyniki, tabele, strzelcy, terminarz

Michał Zicharz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje