Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (3 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (3 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (1 pkt.)
  • 6 .Warta Poznań (1 pkt.)
  • 7 .Bruk-Bet Termalica (1 pkt.)
  • 8 .Cracovia (1 pkt.)

Nenad Bjelica po finale Pucharu Polski: Jesteśmy rozczarowani

"Do trzech razy sztuka" - to hasło towarzyszyło piłkarzom Lecha Poznań przed finałem Pucharu Polski. Nie udało się. Po raz kolejny „Kolejorz” kończy mecz na Stadionie Narodowym z nosem zwieszonym na kwintę. - Mówiąc krótko, jesteśmy bardzo rozczarowani - powiedział szkoleniowiec Lecha.

Poznaniacy byli wielkimi faworytami pucharowej potyczki, ale po raz kolejny schodzili z boiska pokonani. Zdaniem Bjelicy zdecydowała o tym słaba skuteczność.

- Wszyscy jesteśmy rozczarowani. Byliśmy faworytami, graliśmy, atakowaliśmy, ale jednak przegraliśmy. Piłka nożna polega na strzelaniu goli, a my ich dziś strzeliliśmy mniej. Chciałbym pogratulować Arce zwycięstwa, ale też mojej drużynie, bo włożyliśmy dużo trudu, żeby tu być. Dziś to był dobry mecz. Mieliśmy sporo szans, ale zabrakło koncentracji pod bramką. Kto nie strzela, nie może wygrać. Musimy zaakceptować to, że tak wygląda piłka. Jestem bardzo dumny z mojej drużyny. Z wyniku jesteśmy wprawdzie rozczarowani, ale jedziemy dalej i myślimy o następnych spotkaniach - przyznał Chorwat.

Reklama

- Mieliśmy siedem czy osiem świetnych sytuacji. Robak, Kowacki i Majewski to bardzo ofensywni piłkarze. O straconych golach zdecydowały ogromne błędy w obronie. Zwłaszcza to było widoczne przy pierwszej bramce zwłaszcza. Przy drugiej otworzyliśmy się i Arka nas skontrowała - dodał.

Krzysztof Oliwa

Puchar Polski: wyniki, terminarz, strzelcy, gole

Dowiedz się więcej na temat: Nenad Bjelica | Lech Poznań

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje