Reklama

Reklama

Nadzór budowlany przeprowadzi kontrolę poznańskiego stadionu

Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w przyszłym tygodniu zamierza przeprowadzić kontrolę stanu technicznego poznańskiego Stadionu Miejskiego. Na pierwszej trybunie, pod którą znajduje się loża VIP, pojawiły się pęknięcia w betonowych filarach.

Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w przyszłym tygodniu zamierza przeprowadzić kontrolę stanu technicznego poznańskiego Stadionu Miejskiego. Na pierwszej trybunie, pod którą znajduje się loża VIP, pojawiły się pęknięcia w betonowych filarach.

O usterkach na Stadionie Miejskim poinformowała wtorkowa "Gazeta Wyborcza". Poznańskie Ośrodki Sportu i Rekreacji (POSiR), które odpowiadają za stan techniczny obiektu zapewniają, że został przygotowany już plan naprawczy.

- Na początku marca grupa monitorująca stadion, która niemal non stop sprawdza jego stan techniczny, zauważyła rysy na jednym z filarów. Myśmy te uwagi przesłali do projektanta, który odpowiedział nam, w jaki sposób to zabezpieczyć. Został wykonany projekt naprawczy tych uszkodzeń, jest on w tej chwili rozrysowywany w wersji warsztatowej. Mam nadzieję, że jak najszybciej zostanie to naprawione - powiedział podczas briefingu wicedyrektor POSiR Maciej Mielęcki.

Reklama

Przyczyną pęknięć może być brak specjalnych podkładek, które chronią konstrukcję przed kurczeniem się i rozszerzaniem betonu pod wpływem niskich temperatur. Architekci stadionu uwzględnili je w projekcie.

- Jesteśmy na etapie ustalania, czy faktycznie zostały one zamontowane, czy może my ich nie widzimy. To bowiem taki element, który jest mocno schowany. Jeżeli się okaże, że ich brakuje albo zostały zamontowane nieodpowiednie, to zwrócimy się do wykonawcy z pytaniem, dlaczego tak się stało. Stadion jest na gwarancji, więc POSiR, czyli miasto, żadnych kosztów nie poniesie - zaznaczył Mielęcki.

Jak dodał, same prace naprawcze nie powinny potrwać dłużej niż dwa tygodnie, a szacowany koszt to ok. 10 tysięcy złotych. POSiR wspólnie z klubem Lech Poznań, który jest operatorem obiektu, zdecydował, aby wyłączyć ten fragment trybuny z użytkowania. To oznacza zmniejszenie pojemności stadionu na najbliższe mecze piłkarskiej ekstraklasy o około trzy tysiące miejsc.

Tymczasem kontrolę stanu technicznego areny Euro 2012 zapowiedział Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego Paweł Łukaszewski. - Zwróciłem się do POSiR o przedstawienie mi pisemnej informacji o stwierdzonych usterkach, a przede wszystkim o podjętych działaniach. Jednocześnie podjąłem decyzję o przeprowadzeniu kontroli stanu technicznego całego obiektu, ze szczególnym uwzględnieniem tych miejsc, gdzie stwierdzono pęknięcia. Kontrola ma rozpocząć się w przyszły czwartek - powiedział Łukaszewski.

Wcześniej nadzór budowlany przeprowadził dwie takie kontrole. Pierwsza odbyła się w sierpniu 2010 przed oddaniem obiektu do użytku. Kolejna miała miejsce krótko przed piłkarskimi mistrzostwami Europy. Jak poinformował Łukaszewski, wówczas nie stwierdzono żadnych pęknięć czy zarysowań, które teraz spowodowały zamknięcie części trybuny.

- Na razie nie orientuję się, jaki jest charakter tych pęknięć, ale sam brak tych podkładek nie powinien być przyczyną awarii czy katastrofy budowlanej. Mogło nastąpić jakiś odspojenie się kawałka betonu przez nierównomierną pracę tych elementów - wyjaśnił Łukaszewski.

Poznański stadion został zmodernizowany kosztem 746 mln złotych i oficjalnie został otwarty we wrześniu 2010 roku. Był jedną z czterech polskich aren Euro 2012, rozegrano na nim trzy mecze grupowe. Może pomieścić ponad 41 600 widzów. Od września 2011 roku operatorem obiektu jest konsorcjum Lech Poznań i Marcelin Management.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL