Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (35 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (32 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Wisła Płock (23 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (21 pkt.)

Mecz Lech - Lechia w PP. Mielcarski dla Interii: Lech tworzy solidne fundamenty

- Bardzo dobrze rozwija się Akademia Lecha Poznań. Jest tam wielu młodych, zdolnych piłkarzy. To wszystko pokazuje, że jest w Polsce kierunek do tego, aby chłopcy z regionu, miasta, związani z klubem tworzyli pewną tożsamość, byli siłą klubu - mówi w rozmowie z Interią były napastnik reprezentacji Polski Grzegorz Mielcarski.

Dziś o g. 20 w drugim półfinale Totolotek Pucharu Polski Lech Poznań podejmie Lechię Gdańsk. Transmisja w Polsacie Sport. Dla Grzegorza Mielcarskiego faworytem wydają się być gospodarze.

- Poznaniacy wygrali w sobotę z Legią i to na pewno dodało im pewności siebie. Lechia nie najlepiej zaprezentowała się przeciwko Cracovii. Nie można jednak powiedzieć, że jest skazana na porażkę. W tym zespole jest kilku zawodników, którzy potrafią sprawić psikusa. Jest Flavio Paixao, który potrafi zdobyć bramkę w każdym momencie. Jest Łukasz Zwoliński, który też jest w dobrej dyspozycji - uważa ekspert Canal+ Sport.

Reklama

- Lechia z pewnością ma swoje atuty. Pytanie, jak do tego meczu podejdzie Lech. Czy aby ten zachwyt po zwycięstwie z Legią nie będzie zbyt duży i takie poczucie, że "teraz to my jesteśmy najlepsi" nie zaszkodzi. Trzeba pamiętać, że w drugiej połowie Lechowi brakowało już trochę sił - mówi Mielcarski.


Zarówno Lech Poznań, a zwłaszcza Lechia Gdańsk nie mają jeszcze zagwarantowanego udziału w europejskich pucharach. Na koniec sezonu może się okazać, że którejś z drużyn zabraknie w tych rozgrywkach. To wszystko powoduje, że dziś należy się spodziewać bardzo ciekawego spotkania.

- Zdecydowanie jest o co grać. Obydwie drużyny są bardzo ofensywne. Czekam na ten mecz i z przyjemnością go sobie zobaczę. Piotr Stokowiec potrafi ustawić tak swój zespół, żeby mecze z udziałem tej drużyny były atrakcyjne. Podobnie Dariusz Żuraw. Ma w drużynie młode, głodne wilczki. Spodziewam się interesującego spotkania - dodaje Mielcarski.

W PKO Ekstraklasie Lech Poznań zajmuje trzecie miejsce ze stratą ośmiu punktów do prowadzącej Legii Warszawa. Grzegorz Mielcarski uważa, że "Kolejorz" wkrótce będzie w stanie rywalizować z Legią o najwyższe cele.

- Lech pokazał w kilku spotkaniach bardzo solidną piłkę. Wygrał niedawno z Piastem w Gliwicach, grając przez długi czas w dziesiątkę. W Poznaniu jest kilku zawodników, którzy bardzo szybko dojrzewają. Myślę o Kamilu Jóźwiaku, Jakubie Kamińskim, Jakubie Moderze, czy Tymoteuszu Puchaczu - tłumaczy.

W zwycięskim meczu z Legią Warszawa spotkanie kończyło aż sześciu wychowanków Akademii Lecha.

- To jest fajna historia. Pamiętam, kiedy w 1995 roku wyjeżdżałem do Portugalii, to było dla mnie szokiem, że w kadrze FC Porto było aż dziewięciu wychowanków. Potem czterech z tych piłkarzy było kapitanami reprezentacji Portugalii. Oni wychowywali się na pewnych fundamentach. Mam wrażenie, że na takich fundamentach, które właśnie Lech chce stworzyć. To pokazuje, że jest w Polsce kierunek do tego, aby chłopcy z regionu, miasta, związani z klubem tworzyli pewną tożsamość, byli siłą klubu - dowodzi ekspert.


- Odchodzą trenerzy, zawodnicy, przychodzą kolejni, ale zawodnicy stąd przekazują pewne zachowania i standardy zawodowstwa. Takiemu wychowankowi za jakiś czas będzie łatwiej przejąć opaskę kapitana. Będzie mógł nadać charakter zespołowi - zauważa Grzegorz Mielcarski.

Nie wiadomo jednak jak skład Lecha będzie się prezentował w przyszłym sezonie. Z końcem rozgrywek z zespołem żegna się najlepszy strzelec ligi Christian Gytkjaer. Niepewna jest też przyszłość Kamila Jóźwiaka, który może się spodziewać ofert z zagranicy.

- Niewykluczone, że będą też oferty dla Kamińskiego, Puchacza, czy Modera. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby atrakcyjne oferty rzędu 3-4 milionów euro pojawiły się na stole. Jóźwiak otwarcie przyznaje, że chce odejść. To są zawodnicy, którzy po odpowiednim oszlifowaniu za granicą mogą być naprawdę bardzo dobrymi piłkarzami. Mam nadzieję, że wkrótce skorzysta z nich reprezentacja Polski - mówi nam Grzegorz Mielcarski.

Były reprezentant Polski docenia spokój działaczy Lecha Poznań.

- Stworzyli trenerowi Dariuszowi Żurawiowi pewien komfort pracy. Widać to chociażby na konferencjach prasowych, zwłaszcza po meczach, które Lech przegrywa. Kiedy zawodnik potem to ogląda, to widzi, że jego wypowiedzi mają pewien spokój i są bliskie prawdzie. Żuraw nie rzuca się na zespół, ani na inne rzeczy, które nie mają wpływu na to, że drużyna zagrała tak, a nie inaczej. Nie czepia się pojedynczego błędu. Widzę tam duży spokój i dojrzałość mentalną - mówi ekspert.


Początek półfinału Totolotek Pucharu Polski Lech-Lechia dziś o g. 20. Relacja tekstowa minuta po minucie w Interii. Transmisja meczu w Polsacie Sport.



Zbigniew Czyż

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne