Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (12 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (9 pkt.)
  • 3 .Jagiellonia Białystok (8 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (7 pkt.)
  • 7 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (6 pkt.)

Mecz Lech - Fiorentina: Sousa ostrzegł Lecha: Musicie zagrać lepiej

Podstawowe składy Lecha Poznań i ACF Fiorentina stoczą dziś przy Bułgarskiej bój, w którym stawką będzie dobra pozycja wyjściowa w kluczowej fazie walki o awans do 1/16 finału Ligi Europejskiej. - Jeżeli Lech będzie chciał uzyskać podobny rezultat jak we Florencji, to będzie musiał zagrać o wiele, wiele lepiej niż we Włoszech - przestrzega trener lidera Serie A Paulo Sousa.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Lech - Fiorentina od 21.05

Reklama

Relacja na żywo dla urządzeń mobilnych

Dwa tygodnie temu na stadionie Artemio Franchi doszło do jednej z większych sensacji w tegorocznych pucharach - ostatni zespół polskiej Ekstraklasy okazał się lepszy od lidera Serie A. Obie drużyny wystąpiły w mocno rezerwowych składach (Lech nawet w większym stopniu niż "Viola"), ale i to nie umniejsza sukcesu mistrza Polski.

Po raz pierwszy klub z naszego kraju zdołał wygrać pucharowy mecz we Włoszech, a było to tym dziwniejsze, że Fiorentina jest w tym sezonie wyjątkowo mocna. W pucharach jednak trochę zawodzi, więc włoscy dziennikarze zapytali Paulo Sousę, czy nie warto się skupić tylko na rozgrywkach Serie A. Sousa, niegdyś ponad 50-krotny reprezentant Portugalii i zwycięzca Ligi Mistrzów z Juventusem oraz Borussią Dortmund, odparł: - Nie, bo reprezentujemy barwy klubu. Gramy dla kibiców i niezależnie od rozgrywek, staramy się wygrać każdy mecz.

Po domowych porażkach z FC Basel i Lechem sytuacja Fiorentiny w grupie I mocno się skomplikowała. "Viola" jest ostatnia, z dorobkiem zaledwie trzech punktów. Los awansu wciąż jest jednak tylko i wyłącznie w nogach jej piłkarzy i tak prawdopodobnie pozostanie nawet wówczas, jeśli... zaledwie zremisuje w Poznaniu. Paulo Sousa nie ma żalu do swoich graczy o mecz z Lechem, bo uważa, że wówczas jego drużynie zabrakło szczęścia pod bramką. Bardziej irytowała go postawa zawodników w starciu z Basel, także przegranym 1-2.

- W dzisiejszym futbolu drużyna musi grać z pełnym zaangażowaniem w każdym spotkaniu, a nam nie wyszły zbyt dobrze wszystkie mecze w Lidze Europejskiej. Szczególnie słabo ten z Basel, gdy nie wszyscy zawodnicy zagrali na 100 procent swoich możliwości, z różnych względów. To jednak dopiero połowa zmagań, zostało jeszcze dziewięć punktów do zdobycia. Trenuję Fiorentinę dopiero pierwszy sezon i ona, jak każda drużyna, ma momenty mniej i bardziej szczęśliwe, nie każdemu wszystko wychodzi. Ważne jest jednak zaangażowanie i stabilna gra - podkreśla portugalski trener.

Aby zwiększyć szansę na awans, Sousa nie będzie tym razem kombinować ze składem. Dał odpocząć kilku zawodnikom w ostatnim ligowym starciu z Frosinone, w którym już po pierwszej połowie "Viola" prowadziła 4-0 (wygrała 4-1). Najprawdopodobniej w bramce stanie po raz pierwszy w pucharach Ciprian Tatarusanu. Rumun jest w świetnej formie, za swoje występy w eliminacjach Euro 2016 trafił nawet do najlepszej osiemnastki eliminacji, wybranej przez UEFA. W dziesięciu spotkaniach wpuścił tylko dwie bramki, nie pokonali go m.in. piłkarze Lecha: Kasper Hamalainen, Paulus Arajuuri, Gergo Lovrencsics czy Tamas Kadar. Do tego dochodzą także Kuba Błaszczykowski czy najlepszy strzelec zespołu, Chorwat Nikola Kalinić.

- Oczekuję, że moja drużyna zagra z dużym zaangażowaniem i będzie od początku stwarzać sytuacje. Potrzebujemy goli i zwycięstwa. Do każdego spotkania podchodzimy podobnie, aczkolwiek każdy rywal jest inny, inne kwestie taktyczne trzeba uwzględniać. Liczy się także to, by zawodnicy potrafili szybko podejmować właściwe decyzje, tego od nich oczekuję. Jeśli w czwartek stworzymy choć połowę tych sytuacji, które mieliśmy we Florencji, to zwyciężymy. Trener Jan Urban mówił, że Lech miał wtedy dużo szczęścia, bo my stworzyliśmy mnóstwo okazji. - Jeżeli Lech będzie chciał uzyskać podobny rezultat jak we Florencji, to będzie musiał zagrać o wiele, wiele lepiej niż we Włoszech - twierdzi Paulo Sousa.

Początek spotkania w Poznaniu - o godz. 21.05.

Liga Europejska: wyniki, tabele, strzelcy, terminarz

Andrzej Grupa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje