Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (24 pkt.)
  • 2 .Legia Warszawa (23 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (20 pkt.)
  • 4 .Zagłębie Lubin (18 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (15 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

Mecz Lech - FC Basel. Daniel Dziwniel: FC Basel obawia się meczu z Lechem w Poznaniu

- W lidze można im strzelić gola i z nimi wygrać. Basel to zespół dobry w ataku, słabszy w defensywie. W sezonie gra się przeciwko nim cztery razy i chyba nie było klubu, który im nie strzelił. To szansa dla Lecha – mówi specjalnie dla portalu Interia Daniel Dziwniel, obrońca szwajcarskiego St. Gallen.

Zobacz szczegóły el. Ligi Mistrzów!

Reklama

Interia zaprasza na tekstową relację z meczu Interia zaprasza na tekstową relację z meczu Lech Poznań - FC Basel. Początek o 20.45! Tylko u nas możesz na żywo komentować!

Już dzisiaj (29 lipca, godz. 20:45) Lech Poznań zmierzy się z FC Basel w III rundzie el. Ligi Mistrzów. Pierwszy mecz odbędzie się w Polsce, a Szwajcarzy obawiają się tego spotkania. - Tutejsza prasa przestrzega, że nie będzie łatwo. W Bazylei boją się szczególnie meczu w Poznaniu. Znają polskich kibiców i spodziewają się tam trudnej przeprawy - przekonuje w rozmowie z Interią Daniel Dziwniel, były piłkarz Ruchu Chorzów, a obecnie jedyny Polak w szwajcarskiej Super League.

Mimo wszystko szwajcarskie media są przekonane o awansie Basel, czyli ich eksportowej drużyny, która regularnie punktuje w Europie. - Mówi się krótko: Basel znów ma awansować do fazy grupowej Ligi Mistrzów i to jest ich cel. Rok temu nie musieli się kwalifikować, ale teraz już tak. Nikt jednak nie wyobraża sobie, by miałoby ich zabraknąć - dodaje Dziwniel.

Polski obrońca przeniósł się do Szwajcarii zimą. Choć miał propozycje z kilku klubów, wybrał St. Gallen. To jeden z większych klubów w tym kraju, ale pod względem sportowym i medialnym nie dorównuje rywalowi Lecha.

- Basel to najlepszy klub w Szwajcarii. Wielu piłkarzy z tego kraju chce tam grać, ale przede wszystkim liczy się Bundesliga. Gdy pojawiają się dwie propozycje - jedna z Basel, a druga ze średniego klubu z Bundesligi, to zazwyczaj piłkarze wybierają  tę drugą. Gdybym miał Basel przełożyć na polski grunt,  to porównałbym ich do Legii - twierdzi Dziwniel. Nie oznacza to jednak, że są hegemonem w Szwajcarii. - W lidze można im strzelić i z nimi wygrać. To zespół dobry w ataku, słabszy w defensywie. W sezonie gra się przeciwko nim cztery razy i chyba nie było klubu, który nie strzelił im bramki. To szansa dla Lecha - ocenia nasz rozmówca.

Inna sprawa, że Basel znajduje się obecnie w przebudowie. Latem z klubu odeszło kilku piłkarzy, ale taka sytuacja powtarza się tam niemal co roku. Drużyna jest budowana długofalowo, a następcy szukani na bieżąco. Pozwala to zachować ciągłość myśli szkoleniowej i utrzymać poziom sportowy.


Dziwniel: - Latem wiele się zmieniło. Odszedł trener Paulo Sousa, napastnik Marco Streller i kilku innych graczy. To na pewno słabsza drużyna, która nie będzie miała teraz tak łatwo w lidze i w Europie.

Były obrońca Ruchu Chorzów przekonuje, że w środę będzie trzymać kciuki za Lecha Poznań. Podpowiada też podopiecznym trenera Macieja Skorży na kogo trzeba zwrócić szczególną uwagę. - Na pewno grę będzie prowadzić Zdravko Kuzmanović. To nowy piłkarz w drużynie, ale już zdążył pokazać, że jest bardzo wartościowy. Poza nim warto zwrócić uwagę na dwóch graczy: Breela Embolo, bo to groźny napastnik, a na skrzydle dużo pracuje Shkelzen Gashi - dodaje.

Choć w dwumeczu Dziwniel daje równe szanse obu drużynom, to porównuje też ligi polską i szwajcarską. Nie ma wątpliwości, która z nich jest mocniejsza.

- Zdecydowanie szwajcarska. Przede wszystkim jest bardziej wyrównana. Gra tu 10 drużyn, a przed sezonem nikt nie może określić czy będzie bić się o utrzymanie czy europejskie puchary. Na pewno jest też mocniejsza od austriackiej, ale słabsza od niemieckiej - ocenia.

Mimo że Basel jest rywalem ligowym St. Gallen, w którym występuje Polak, to w jego drużynie też pytają o Lecha. Dziwniel robi jednak pozytywny PR i zachwala rodzimą Ekstraklasę. - Trochę żartujemy i się przekomarzamy. Mówię, że Lech awansuje, a oni, że Basel. Gdy już jednak rozmawiamy poważnie, to przestrzegam ich przed polską drużyną. Oglądałem ostatni mecz Lecha i mistrz Szwajcarii nie będzie mieć łatwo.

Mecz Lech Poznań - FC Basel w III rundzie el. Ligi Mistrzów odbędzie się w środę, 29 lipca, o godz. 20.45.

Łukasz Szpyrka

Interia zaprasza na tekstową relację z meczu Lech Poznań - FC Basel. Początek o 20.45

Tutaj znajdziesz relację na żywo na urządzenia mobilne


Dowiedz się więcej na temat: Daniel Dziwniel | Lech Poznań | FC Basel | Liga Mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama