Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (42 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (29 pkt.)
  • 6 .Lech Poznań (28 pkt.)
  • 7 .Śląsk Wrocław (28 pkt.)
  • 8 .Górnik Zabrze (28 pkt.)

Mariusz Rumak: Nie mamy szczęścia do sędziów przy Łazienkowskiej

- Tak to jakoś jest, że ile razy tu gramy, to nie mamy szczęścia do arbitrów. Dziś sędzia podyktował bardzo dyskusyjnego karnego, ale to nie przez niego przegraliśmy. Byliśmy od Legii o dwie bramki gorsi – przyznał po meczu Mariusz Rumak, trener Lecha Poznań.

Szkoleniowiec pojawił się na pomeczowej konferencji zaledwie kilka minut po końcowym gwizdku sędziego. Poznaniakom spieszyło się do domu, bo to właśnie u siebie mieli odebrać medale za zajęcie drugiego miejsca w lidze. Lechici nie chcieli też zrobić szpaleru legionistom. - Nie zajmowaliśmy się tą sprawą. Po prostu szybko podjęliśmy decyzję, a dyskusje bardziej było słychać w Warszawie niż w Poznaniu - powiedział Rumak.

Reklama

Trener Lecha pogratulował jednak mistrzom Polski. - Wyrazy szacunku i uznania dla wszystkich piłkarzy  i pracowników oraz trenerów Urbana i Berga. Zdobycie drugi raz z rzędu mistrzostwa Polski to duże osiągnięcie. Gratuluję Legii równej formy przez cały sezon - dodał szkoleniowiec.

Zdaniem Rumaka Lechowi zabrakło dziś na boisku odwagi. - W pierwszej połowie zagraliśmy zbyt bojaźliwie. W drugiej organizacja gry była dużo lepsza, ale ten mecz zakończyliśmy praktycznie bez strzału z naszej strony. Stwarzaliśmy okazje, które nie były groźne - powiedział.

Rumak z nadzieją patrzy na nowy sezon. - Te rozgrywki nauczyły mnie pokory i wlały we mnie dużo wiary. Z tym składem i sztabem ludzi będziemy jeszcze lepsi - zakończył szkoleniowiec.

Autor: Krzysztof Oliwa

Dowiedz się więcej na temat: Mariusz Rumak | Lech Poznań | Legia Warszawa | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama