Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (39 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (34 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (29 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (28 pkt.)
  • 6 .Górnik Zabrze (27 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (26 pkt.)
  • 8 .Lech Poznań (25 pkt.)

Maciej Skorża: To prawdziwy armagedon

- To, co się dzieje, to prawdziwy armagedon. Do listy kontuzjowanych piłkarzy dziś dopisać muszę Macieja Wilusza i Dawida Kownackiego. Do tego bardzo mocno poobijany jest Dariusz Formella - powiedział po meczu Maciej Skorża, trener Lecha.

Pomimo dobrej gry swojego zespołu Skorży nie jest do śmiechu, bo w następnym meczu z Bełchatowem, po prostu nie będzie miał kim grać. Oprócz wymienionego wcześniej tercetu na L-4 są też Zaur Sadajew i Darko Jevtić. 

Reklama

- W tej chwili nie mam ani jednego zdrowego napastnika. Czekam na raport medyczny, ale prawdopodobnie z Bełchatowem zagramy bez klasycznej dziewiątki, bo po prostu nie będę miał kogo wystawić na tej pozycji - opowiadał trener Lecha.

Szczególnie bolesna jest kontuzja Kownackiego. 18-latek rozegrał bardzo dobry mecz, ale na jego ponowny występ będziemy musieli poczekać kilka tygodni. - W końcówce Dawid zderzył się z rywalem i upadł tak niefortunnie, że skręcił staw skokowy. Jego noga jest mocno opuchnięta, a do tego istnieje ryzyko, że uszkodził więzadła - relacjonował Skorża. Dłuższa przerwa czeka również Wilusza.

Mimo tych problemów Lech dzielnie spisał się przy Łazienkowskiej, a wygraną stracił dopiero w doliczonym czasie gry. - Jesteśmy źli z przebiegu tego meczu. Jak się traci gola w ostatniej minucie, to trudno być zadowolonym. W szatni bardzo uczulałem chłopaków, żeby nie traktowali tego meczu jako czegoś negatywnego, bo zasłużyli wszyscy na pochwały. Z tymi chłopakami można spokojnie budować przyszłość. Dzisiaj jeszcze trochę nam zabrakło, ale myślę, że z każdym miesiącem będziemy coraz lepsi. Liczę na to, że na koniec sezonu uda nam się dogonić Legię - dodał Skorża.

Zdaniem byłego trenera Legii i Wisły, kluczowym elementem meczu był gol Tomasza Brzyskiego. - Raz na czas wychodzą mu takie gole. Ostatni kwadrans to dramatyczna walka o przetrwanie. Co chwile musiałem dokonywać roszad, bo moi piłkarze zaczęli łapać kontuzje - dodał 

Dla Skorży była to pierwsza wizyta na Legii od czasu powrotu na trenerską ławkę. Szkoleniowiec unikał jednak sentymentalnych wspominek z okresu pobytu przy Łazienkowskiej. Nie szczędził jednak pochwał pod adresem rywali. - Imponuje mi gra taktyczna Legii. Pod tym względem bardzo podobał mi się ich mecz z Lokeren. To ich ogromna siła. Myślę, że bez problemu awansują do kolejnej fazy Ligi Europejskiej - kontynuował.

Skorża wyraził jednak nadzieję, że tak dobrze legionistom nie będzie szło w lidze. - Byłoby to ze szkodą dla całej ligi. Mam nadzieję, że przynajmniej kilka drużyn powalczy do końca o tytuł i wśród tych drużyn będzie Lech - zakończył.

Krzysztof Oliwa


Dowiedz się więcej na temat: Maciej Skorża | Lech Poznań | Legia Warszawa | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama