Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (4 pkt.)
  • 2 .Lech Poznań (4 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (4 pkt.)
  • 4 .Radomiak (4 pkt.)
  • 5 .Piast Gliwice (3 pkt.)
  • 6 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (3 pkt.)
  • 8 .Legia Warszawa (3 pkt.)

Maciej Gajos przedstawiony jako nowy piłkarz Lecha

Maciej Gajos, nowy piłkarz Lecha Poznań, chce pomóc drużynie "wrócić na to miejsce, gdzie powinniśmy być". Nowy nabytek Lecha został oficjalnie przedstawiony przez prezesa klubu.

Konferencja z udziałem Gajosa oraz prezesa klubu z Poznania Karola Klimczaka miała składać się z dwóch części - pierwszej poświęconej transferowi piłkarza i drugiej po przerwie, poświęconej kiepskiej sytuacji drużyny w Ekstraklasie. Ta druga powinna się odbyć już bez udziału piłkarza. Wszystko jednak potoczyło się tak naturalnie, że Gajos przez chwilę odpowiadał na pytania, a później przysłuchiwał się długiej wymianie zdań między Klimczakiem a dziennikarzami. Widać było, że jest lekko zszokowany presją, która wytworzyła się po pięciu ligowych porażkach. - Spokojnie, nie nudzę się. Chcecie przecież tutaj dowiedzieć się jak najwięcej o sytuacji w klubie - stwierdził.

Reklama

Wcześniej prezes Klimczak powiedział, że pozyskanie lidera Jagiellonii jest kolejnym wzmocnieniem "Kolejorza" w tym okienku transferowym. - Ma charakterystyką, która nam odpowiada, jest zadziorny i ma parcie do przodu. Witam na pokładzie i jestem przekonany, że Lech i Gajos to dobry tandem - mówił Klimczak.

- Cieszę się, że trafiłem do Poznania. Ludzie, którzy mnie obserwowali podkreślali, że te cechy pomogą klubowi w odniesieniu sukcesów. Ta moja waleczność, bo Lech jest też drużyną waleczną. Postaram się robić wszystko, by pomóc Lechowi w odniesieniu jak najlepszych wyników - stwierdził Gajos.

Były już piłkarz Jagiellonii w Poznaniu spędził prawie cały poniedziałek - przez większą część dnia przechodził testy medyczne, a wieczorem podpisał kontrakt. Później wrócił do Białegostoku. - Miałem jeden dzień na załatwienie spraw, a jeszcze kilka będę musiał załatwić - powiedział. - W każdym klubie są lepsze i gorsze momenty, teraz w Lechu jest ten trochę gorszy. Nie jestem lekiem na punkty, ale liczę, że po tej przerwie reprezentacyjnej w kolejny weekend zaczniemy punktować i wrócimy na to miejsce, gdzie powinniśmy być - powiedział Gajos.

Nowy piłkarz Lecha nie rozmawiał jeszcze z trenerem Maciejem Skorżą. - Nie chciał mi przeszkadzać przed spotkaniem z Legią. Zresztą trener sam nie podejmuje decyzji transferowych, to się załatwia w klubie przez scoutów i konsultacje z innymi pracownikami - mówił gracz Lecha, który chciałby w przyszłości znów otrzymać od selekcjonera Adama Nawałki powołanie do reprezentacji Polski.

- Trenerzy obserwują wszystkie zespoły ligowe i wielu zawodników, więc nie powiem skąd jest bliżej. Na pewno trenera trzeba przekonać dobrą grą. Byłem już na zgrupowaniu, ale nie zadebiutowałem w reprezentacji. Liczę, że przez Lecha i Ligę Europy dostanę powołanie - ocenił Gajos.

Klimczak zapewniał, że pomimo zatwierdzania transferu w ostatnim dniu okienka, nie była to operacja "last minute". - Długo go obserwowaliśmy, a nasze rozmowy z Jagiellonią trwały któreś już okienko transferowe. W tym obecnym udało się sfinalizować pewne rozmowy i pewne oczekiwania z poprzednich okienek - mówił prezes Lecha, który nie chce jeszcze przesądzać sprawy odejścia zimą Kaspera Hamalainena, choć wydaje się to nieuchronne. Reprezentant Finlandii nie przedłużył dotąd wygasającej 31 grudnia umowy.

- Póki co nie mamy jeszcze 1 stycznia 2016 roku, więc wszystko jest możliwe. Wiem, że ze swoim profesjonalizmem będzie grał w Lechu do końca na odpowiednim poziomie, a co się stanie później, to się okaże. Nie zamykamy drzwi, będziemy rozmawiać. Na dziś nasza wiedza jest taka, że jego kontrakt kończy się 31 grudnia - zakończył Klimczak.

W obecnym Lechu Gajos może grać na pozycji ofensywnego pomocnika, a wówczas trener Maciej Skorża może ustawiać Hamalainena w roli napastnika.

Andrzej Grupa

Dowiedz się więcej na temat: Maciej Gajos | Lech Poznań | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje