Reklama

Reklama

Łukasz Trałka: Nie mogliśmy uwierzyć w te błędy!

- Gramy z Podbeskidziem, ale obojętnie kto byłby naszym rywalem, tak samo zareagowalibyśmy po porażce z Legią. Chcemy zdobyć trzy punkty - zapowiada pomocnik Lecha Poznań Łukasz Trałka.

- Gramy z Podbeskidziem, ale obojętnie kto byłby naszym rywalem, tak samo zareagowalibyśmy po porażce z Legią. Chcemy zdobyć trzy punkty - zapowiada pomocnik Lecha Poznań Łukasz Trałka.

"Kolejorz" przegrał w niedzielę w hicie ligi z Legią 1-3, bardzo słabo grając w obronie. Na dodatek tuż przed spotkaniem poważnej kontuzji doznał Manuel Arboleda, a w samym meczu urazu przytrafiły się właśnie Trałce i Marcinowi Kamińskiemu, zaś czwartą żółtą kartkę w sezonie zobaczył Hubert Wołąkiewicz.

Zanosiło się na to, że w Bielsku-Białej defensywa trzeciej drużyny ekstraklasy wystąpi w bardzo mocno zmienionym składzie. Na szczęście dla Lecha, urazy Trałki i Kamińskiego nie okazały się zbyt groźne. Pierwszy z nich wznowił już pełne treningi z resztą drużyny. Kamiński w piątek ćwiczył jeszcze indywodualnie, ale w sobotę ma dołączyć do reszty zespołu.

Reklama

W Bielsku-Białej Lech zagra dopiero w poniedziałek - Podbeskidzie jest przedostatnie, na swoim stadionie jeszcze nie odniosło zwycięstwa. - Każdy z nas wie na co stać ten zespół, choć odprawa z analizą ich gry jeszcze przed nami. Ja bym się jednak skupił na naszym zespole, bo jeżeli zrealizujemy wszystkie założenia trenera, to przywieziemy stamtąd trzy punkty. Chcemy się odbić i zdobyć te oczka, to nasz jedyny cel - mówił Trałka.

Lech chce się odbić po fatalnym meczu z Legią, gdy już w pierwszych 30 minutach pogrzebał szansę na choćby remis. Na dodatek do tej kompromitacji doszło przy wypełnionym stadionie. - Chciałbym, by ten mecz z Legią został już zamknięty, bo żadnych korzyści nam nie przyniesie, także punktowych. Mieliśmy analizę, każdy z nas widział błędy, jakie popełniał. Nie byliśmy w stanie uwierzyć, że one sie mogą zdarzyć, na dodatek w tak ważnym spotkaniu. Trzeba teraz wyciągnąć wnioski - zapowiada Trałka.

Lech z sześciu spotkań wyjazdowych aż pięć wygrał - na wyjazdach gra zwykle na mniejszych stadionach, w mniej gorącej atmosferze niż w Poznaniu. To mu jednak nie przeszkadza. - Do tej kolejki tak się składało, że nie graliśmy ładnie, ale przywoziliśmy punkty. Niech więc tak zostanie. A tego, że nie każde miasto ma taki stadion i takich kibiców jak my, to nie zmienimy. Trzeba się umieć dostosować - stwierdził Trałka, który w tym miesiącu otrzymał dość zaskakujące powołanie na mecz z Urugwajem, w którym nawet wystąpił.

- Wróciłem w niedobrym nastroju, bo przegraliśmy. Cieszę się jednak, że trener Fornalik daje szanse piłkarzom z naszej ekstraklasy, tym wybijającym się, dobrze grającym. To budujące, że przez liga każdy ma okazję trafić do kadry - zakończył piłkarz Lecha.

Autor: Andrzej Grupa

Zobacz terminarz, wyniki, strzelców bramek i tabelę Ekstraklasy

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama