Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (19 pkt.)
  • 2 .Zagłębie Lubin (14 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (13 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (13 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (13 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (11 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (11 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (10 pkt.)

Legia Warszawa mistrzem Polski? Tak myśli były as Lecha Poznań

- Legia i Piast mają największe szanse na tytuł, ale to jednak Legia ma stulecie, chce zaistnieć. Lech? Musi się skupić na Pucharze Polski – mówi pięciokrotny mistrz kraju w barwach „Kolejorza” Jarosław Araszkiewicz.

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

Reklama

Były gracz Lecha uważa, że obecny jeszcze mistrz Polski sporo stracił w ostatnim grudniowym meczu z Piastem Gliwice. - Gdyby wygrał, to kontakt punktowy z drużynami go wyprzedzającymi wciąż byłby taki, że można jeszcze powalczyć. A tak to Lech powinien się skupić na Pucharze Polski by w przyszłości zaistnieć w europejskich pucharach. To cel numer jeden kibiców i władz klubu - przyznaje Araszkiewicz.

Po 21 kolejkach "Kolejorz" tracił do prowadzącego Piasta Gliwice aż 17 punktów, w tej kolejce ma szansę dwa odrobić, bo lider tylko zremisował w Łęcznej. Lech musi jednak pokonać w niedzielę o godz. 15.30 Termalicę Bruk-Bet Nieciecza.

Były napastnik poznańskiej drużyny twierdzi co prawda, że to Piast i Legia mają największe szanse na tytuł, aczkolwiek sporo w tym kurtuazji. Widać bowiem, że wyżej ocenia legionistów. - Szanuję Piasta, to klub z tradycjami, ale jednak Legia postara się o to mistrzostwo. Ma stulecie, chce zaistnieć - twierdzi.

Jedynym transferem, który Araszkiewicz wspomina w ekstraklasie, jest przejście z Lecha do Legii Kaspera Hamalainena. Fin był w Poznaniu liderem drużyny i jej najlepszym strzelcem, w Warszawie może być zaledwie rezerwowym. - Przykro, ale takie jest prawo rynku. Piłkarze idą tam, gdzie są większe pieniądze - uważa "Araś".

W 1985 roku on sam jednak zmienił "Kolejorza" na Legię, bo przy Łazienkowskiej odbywał służbę wojskową. W Legii rozegrał 56 oficjalnych spotkań, zdobył sześć bramek, w tym dwie bardzo istotne w europejskich pucharach: w Dniepropietrowsku i Szekesfehervarze. - Ja przechodziłem na innych zasadach, musiałem wsiąść w pociąg, pojechać i po dwóch latach wrócić. Dziś decyduje pieniądz i gra się tam, gdzie są lepsze warunki - przyznaje Araszkiewicz.

Andrzej Grupa

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy


Dowiedz się więcej na temat: Lech Poznań | Jarosław Araszkiewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje