Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (29 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (28 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (28 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (23 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (19 pkt.)

Lech - Wisła Kraków 2-5. Tomasz Cywka: Wynik boli

Tomasz Cywka zmienił przed tym sezonem Wisłę Kraków na Lecha Poznań i szybko odnalazł się w nowym otoczeniu. Meczu z "Białą Gwiazdą" nie będzie jednak dobrze wspominał – Lech przegrał aż 2-5. – Gdybyśmy dziś wygrali, tak samo bym się cieszył jak po innym meczu. A porażka tak samo boli, bo choć w Wiśle mam wielu przyjaciół, to był to dla mnie kolejny mecz ligowy – mówił pomocnik Lecha.

Cywka w Wiśle występował przez trzy sezony - w tym czasie rozegrał siedem spotkań przeciwko Lechowi, a ich bilans był na zero: jedna wygrana 2-0, jedna porażka 0-2, cztery remisy 1-1 i jeden bezbramkowy. Teraz "Kolejorz" z Cywką w składzie przegrał z "Białą Gwiazdą" aż 2-5. Jak to się mogło stać, skoro Lech prowadził już 2-0 i miał kolejną znakomitą okazję? - Siedząc w szatni też zadawaliśmy sobie to pytanie i ciężko coś na gorąco dopowiedzieć. Mamy 2-0, mamy okazję by "dobić" Wisłę i tracimy bramkę na 2-1. A na początku drugiej połowy wiadomo, co się działo. Bardzo to boli - mówi piłkarz Lecha.

Reklama

"Kolejorz" po czterech ligowych zwycięstwach w końcu stracił punkty, choć początkowo nic na to nie wskazywało. Prędzej czy później musiał znaleźć drużynę lepszą od siebie i z tego zdaje sobie sprawę także Cywka. - Żaden moment nie jest dobry, chcieliśmy trzymać tę passę jak najdłużej. Traktujemy to jako wypadek przy pracy, który w tym sezonie nie ma prawa się powtórzyć, a już na pewno przy własnej publiczności i z takim wynikiem - ocenia lechita.

Kandydat do mistrzostwa Polski może mieć jednak problemy, jeśli nadal będzie tak źle grał w obronie. W systemie z trójką obrońców, gdy brakuje wsparcia graczy wahadłowych, a środkowi defensorzy nie są zbyt zwrotni, za to często chaotyczni, każdy błąd oznacza sytuację bramkową dla rywala. Tych Wisła miała w niedzielę blisko dziesięć. W poprzednich meczach Lech nie był za błędy karcony. - Wszyscy atakujemy i wszyscy bronimy, brakuje konsekwencji pod jedną i drugą bramką. To coś, nad czym musimy pracować - twierdzi Cywka i cieszy się, że teraz czasu na tę pracę będzie więcej. Gdy Lech grał w pucharach, piłkarze praktycznie nie mieli zajęć taktycznych, stale podróżowali. - Optymalnie by było, gdybyśmy grali w pucharach w te czwartki. Z drugiej strony: teraz mamy cały tydzień by popracować nad rzeczami, nad którymi dotąd nie mogliśmy. Pewne rzeczy zdołamy poprawić.

Andrzej Grupa

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Cywka | Lech Poznań | Wisła Kraków

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje