Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (4 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (4 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (4 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (4 pkt.)
  • 5 .Radomiak (4 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (4 pkt.)
  • 7 .Piast Gliwice (3 pkt.)
  • 8 .Zagłębie Lubin (3 pkt.)

Lech - Videoton. Maciej Skorża: Cały klub czuje wagę tego spotkania

- Nie możemy patrzeć na okoliczności spotkania, na to w jakiej formie jest przeciwnik, czy ma trenera, czy go nie ma. To jest dwumecz, w którym trzeba zagrać najlepiej jak się potrafi i walczyć z całych sił o awans - podkreśla trener Lecha Maciej Skorża przed spotkaniem z Videotonem w IV rundzie el. Ligi Europejskiej.

Trener piłkarzy Lecha Poznań Maciej Skorża marzy o tym, by znów wprowadzić zespół do fazy grupowej Ligi Europejskiej. Po raz ostatni to mu się udało cztery lata temu z Legią Warszawa. "Dlatego jutrzejszy mecz z Videotonem jest dla mnie wyjątkowy" - powiedział.

Opiekun mistrza Polski ma już spory bagaż doświadczeń w europejskich pucharach. Już w 2004 roku, jako pierwszy polski szkoleniowiec, z Amiką Wronki awansował do fazy grupowej Pucharu UEFA, który kilka lat później został przemianowany na Ligę Europejską. W czwartek prowadzony przez niego Lech zagra pierwsze spotkanie 4. rundy eliminacji LE z węgierskim Videotonem Szekesfehervar.

Reklama

"Te dwadzieścia kilka meczów to jeszcze nie jest takie wielkie doświadczenie. Ale ten mecz jest też dla mnie wyjątkowy, bo po czterech latach mam znów szansę wprowadzić zespół do fazy grupowej Ligi Europejskiej. Czeka nas dwumecz, na który pracowałem kilkanaście miesięcy, a niektóre osoby kilka lat. Cały klub czuje jaka jest waga tego spotkania, jak wiele możemy zyskać" - powiedział Skorża na konferencji prasowej.

Jak dodał wysoka stawka spotkań z Węgrami sprawia, że nie będzie musiał dodatkowo motywować swoich podopiecznych.

"Myślę, że ze strony piłkarzy nie będzie jakichkolwiek kłopotów, żeby zagrać na 100 procent. Nie możemy patrzeć na okoliczności spotkania, na to w jakiej formie jest przeciwnik, czy ma trenera, czy go nie ma. To jest dwumecz, w którym trzeba zagrać najlepiej jak się potrafi i walczyć z całych sił o awans" - podkreślił.

Optymizm Skorży podbudowały powroty do zdrowia kilku kluczowych piłkarzy. W ostatnim czasie z powodu kontuzji pauzowali Kasper Hamalainen, Barry Douglas i Szymon Pawłowski. Uraz barku wyleczył Gergo Lovrencsics.

"Cała czwórka będzie do mojej dyspozycji. Z kolei Paulus Arajuuri, Darko Jevtic i Dawid Kownacki nie będą mogli zagrać w jutrzejszym spotkaniu" - wyjaśnił.

W sobotę szkoleniowiec wybrał się do Budapesztu na ligowy mecz Vasasu z Videotonem, wygrany przez gospodarzy 2:1. W jego opinii mistrzowie Węgier mają podobny kłopot co Lech - czyli pogodzenie walki na kilku frontach.

"To spotkanie moim zdaniem zupełnie nie oddaje obrazu tej drużyny. W analizie Videotonu bardziej skupiam się na ich spotkaniami z eliminacji Ligi Mistrzów z BATE Borysów. Sporo też się wydarzyło w obozie rywala w praktycznie ostatnich dwóch dniach. Musimy być jednak czujni. Zmiana trenera czasami powoduje u zawodników dodatkową mobilizację na ten jeden mecz" - stwierdził.

Videoton w czwartkowym meczu ma poprowadzić dotychczasowy asystent trenera Bernarda Casoniego - Tamas Peto. Trener lechitów nie spodziewa się jednak zbyt wielu zmian w zespole przeciwnika.

"Jest pewien znak zapytania. Ale nowy trener miał zaledwie dwa dni żeby coś zmienić. Jakieś korekty w tak krótkim czasie można dokonać, mam na myśli stałe fragmenty gry, może jakaś roszada personalna. Nie spodziewam się jednak, by obraz gry totalnie się zmienił" - przyznał Skorża.

Czwartkowe spotkanie Lecha z Videotonem (początek, godz. 21.00) rozegrane zostanie z udziałem kibiców. UEFA kilka dni temu zawiesiła karę zamknięcia poznańskiego stadionu dla publiczności na jeden mecz do momentu rozpatrzenia odwołania poznańskiego klubu.

Dowiedz się więcej na temat: Maciej Skorża | Lech Poznań | Videoton Szekesfehervar

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje