Lech Poznań wygrał, ale stracił kapitana

Hubert Wołąkiewicz najprawdopodobniej nie wystąpi już w tegorocznych meczach Lecha Poznań. Obrońca "Kolejorza" w meczu z Ruchem Chorzów (4-2) złamał szczękę, a mimo tego wytrwał na boisku ponad 40 minut!

W 2. minucie spotkania Wołąkiewicz, który był w tym pojedynku kapitanem "Kolejorza", biegł pod bramkę chorzowian, by ewentualnie zamknąć akcję wyprowadzaną lewą stroną. Przed polem karnym potknął się, a gdy upadał, nadział się na buta biegnącego przed nim Daniela Dziwniela. Piłkarz Lecha upadł na murawę, ale po interwencji medycznej wrócił do gry.

Reklama

- Sami nie wiedzieliśmy, co się dzieje. Lekarz pytał, czy z Hubertem wszystko w porządku, a on nie mówił, tylko kiwał, że da radę - opowiadał po spotkaniu środkowy obrońca Marcin Kamiński.

Jak się okazało, uraz był bardzo poważny - według wstępnej diagnozy piłkarz złamał szczękę. Po meczu pojechał do szpitala. - To dla nas smutny aspekt tego spotkania. Hubertowi należy się szacunek, że wytrwał tyle minut z kontuzją - mówił trener Lecha Mariusz Rumak.

Choć "Kolejorz" kolejne spotkanie rozegra dopiero za 16 dni, to Wołąkiewicz w nim nie zagra. Podobnie zresztą jak w kolejnych czterech, które czekają piłkarzy do połowy grudnia. - Straciliśmy podstawowego obrońcę, ale mamy kim grać. Do zdrowia wraca Tomek Kędziora, cały czas trenuje Manu Arboleda, liczę, że po drobnych problemach do dyspozycji będzie młody Bednarek - twierdzi trener Rumak.

W tej sytuacji na środku obrony grać będą prawdopodobnie Kamiński oraz Ceesay, który dwukrotnie nie upilnował w sobotę Grzegorza Kuświka. Na prawą stronę defensywy przesunięty ponownie może zostać Mateusz Możdżeń - tak jak w drugiej połowie meczu z Ruchem. - Cieszyłem się przed tym spotkaniem, gdy zobaczyłem, że gram na prawej pomocy, a w przerwie już wiedziałem, że muszę się cofnąć. I tak mogłem mieć asystę oraz bramkę, ale co się odwlecze, to nie uciecze - przyznaje Możdżeń.

Po jego dośrodkowaniu z 46. minuty Łukasz Teodorczyk główkował w słupek, zaś w 89. minucie Możdżeń dobijał strzał w słupek Bartosza Ślusarskiego, ale Michał Buchalik nie dał się zaskoczyć.

Andrzej Grupa

Raport meczowy

Zobacz wyniki, strzelców bramek, tabelę i terminarz Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Hubert Wołąkiewicz | Lech Poznań | Ekstraklasa | Ruch Chorzów | szczęka

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje