Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (27 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (24 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (23 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (22 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (20 pkt.)
  • 6 .Piast Gliwice (17 pkt.)
  • 7 .Cracovia (17 pkt.)
  • 8 .Radomiak (16 pkt.)

Lech Poznań. Więcej sparingów - szukają właściwego rytmu

Dość nietypowo w ostatnim tygodniu przed pierwszym meczem rundy Lech Poznań rozegra aż dwa mecze sparingowe. - Zdecydowaliśmy się na takie rozwiązanie, bo chcemy być w rytmie meczowym - mówi drugi trener "Kolejorza" Rene Poms. Trener Nenad Bjelica ma wyjątkową sytuację kadrową - w zajęciach nie bierze udziału tylko Maciej Makuszewski.

Makuszewski przechodzi rehabilitację po rekonstrukcji więzadeł krzyżowych - w klinice Rehasport znajdującej się na terenie Inea Stadionu codziennie stawia się na kilka godzin. Od poniedziałku ma też inne obowiązki - został bowiem ojcem Leonarda. Skrzydłowy Lecha liczy, że być może pod koniec kwietnia będzie gotowy do gry, a tym samym wciąż będzie się liczył w walce o wyjazd na mundial.

Podczas zgrupowania w Turcji indywidualnie trenował również bramkarz Matusz Putnocky. Słowak przeszedł w grudniu zabieg artroskopii kolana. - Ma zgodę na udział w zajęciach z pełnym obciążeniem i normalnie już trenuje. Czy zagra w niedzielę w sparingu? Nie wiem, dopiero podejmiemy decyzję. Wierzę, że będzie gotowy do gry od początku rundy - mówi Rene Poms, asystent Nenada Bjelicy. Wszystko wskazuje na to, że podstawowym golkiperem Lecha będzie na początku Jasmin Burić.

Reklama

Pozostali piłkarze są do dyspozycji Chorwata, co jest ewenementem - żaden z lechitów nie doznał w styczniu urazu. - Mieliśmy świetne zgrupowanie w Turcji, bez jakichkolwiek problemów. Wszyscy mogli trenować - zachwala Poms.

Do tej pory Lech przed startem rundy wiosennej ostatni mecz rozgrywał w weekend poprzedzający inaugurację. Tak miało być i teraz - ostatnim sprawdzianem już dużo wcześniej ogłoszono spotkanie z GKS Tychy. Ten mecz zostanie rozegrany w niedzielę o godz. 13 w Grodzisku Wlkp. Tyle że w planach Lecha znalazło się jeszcze starcie ze Zniczem Pruszków w środę - cztery dni przed ligowym pojedynkiem w Gdyni. - Bo chcemy być w rytmie meczowym, dlatego te sparingi są dla nas tak ważne. Będziemy gotowi na pierwszy mecz z Arką i to ważne, by już wtedy znaleźć się w najwyższej dyspozycji - dodaje Poms.

Do tej pory Lech rozegrał cztery mecze kontrolne - trzy wygrał, a jeden przegrał z Hajdukiem Split. - W okresie przygotowawczym ważne jest to jak grasz, liczy się jakość gry. Wiadomo, że chcemy wygrywać, to jest nasz styl, ale też mamy na uwadze inne czynniki. Choćby dyspozycję piłkarzy, którzy byli zmęczeni, bo dużo pracowaliśmy. Dawali jednak z siebie sto procent i dostrzegliśmy wiele pozytywnych elementów - przyznaje Rene Poms.

W kadrze Lecha doszło przed rundą wiosenną do kilku zmian. Z klubu odeszli już: Lasse Nielsen, Nicki Bille, Deniss Rakels, Abdul Aziz Tetteh oraz trzej młodzi gracze, wypożyczeni do innych klubów (Dawid Kurminowski, Miłosz Mleczko i Tymoteusz Puchacz). "Kolejorza" wzmocnili za to: Thomas Rogne, Piotr Tomasik i Ołeksij Chobłenko. Bardzo prawdopodobne jest, że jeszcze przed startem rundy drużynę wzmocni kolejny napastnik, a pożegna się z nią obrońca Vernon de Marco.

Andrzej Grupa

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje