Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (39 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (34 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (29 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (28 pkt.)
  • 6 .Górnik Zabrze (27 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (26 pkt.)
  • 8 .Lech Poznań (25 pkt.)

Lech Poznań wciąż szuka skuteczności

Piłkarze Lecha Poznań zaliczyli falstart u progu nowego sezonu. Po dwóch meczach mają zaledwie punkt, a przez 180 minut nie strzelili bramki. Trener Jan Urban liczy na przełamanie w piątkowym spotkaniu z Jagiellonią Białystok i apeluje też o cierpliwość.

Po bezbramkowym remisie we Wrocławiu ze Śląskiem i porażce 0:2 u siebie z Zagłębiem Lubin na lechitów spadła dość ostra krytyka. Podobnie jak w poprzednim sezonie, wiele do życzenia pozostawia skuteczność.

Reklama

- Na kreatywność moich piłkarzy nie mogę narzekać, chciałbym, żebyśmy w każdym spotkaniu mieli tyle sytuacji, co w meczu z Zagłębiem. Musimy sobie jednak poradzić z wykorzystaniem tych okazji. Ja wiem, że jest to "stara śpiewka", którą słyszeliśmy już w poprzednim sezonie, ale ta sytuacja się powtarza. Jeśli się wygrywa mecze, konsekwencje niewykorzystanych sytuacji są inne niż w takim spotkaniu, jak z Zagłębiem - powiedział na konferencji prasowej opiekun "Kolejorza".

Jak dodał, na treningach jego zespół pracuje nad wykańczaniem sytuacji.

- Tyle, że warunki treningowe są zupełnie inne. Można pewną sytuację boiskową zagrać na treningu, ale pod względem mentalnym to zupełnie inna sprawa. Dużo większy stres towarzyszy zawodnikom podczas meczu - tłumaczył.

Lech obecnie dopina transfer Karola Linettego do Sampdorii Genua, ale póki co nie ma tematu ściągnięcia nowego napastnika. Urban zwrócił uwagę, że obecnie w drużynie ma trzech zawodników w linii ataku.

- Wyzdrowienie Marcin Robaka to jak podpisanie kontraktu z nowym napastnikiem. W okresie przygotowawczych wyglądał bardzo dobrze. Myślę, że musimy wykazać jeszcze trochę cierpliwości, nie skreślajmy go po dwóch kolejkach. Gdybym miał po dwóch nieudanych meczach kogoś skreślać, to nie miałbym wkrótce kim grać. A zawodnicy potrzebują zaufania, przede wszystkim od trenera - podkreślił.

Lechici w piątek o godz. 20.30 podejmą Jagiellonię, która znacznie lepiej rozpoczęła sezon - na wyjeździe zremisowała z Legią Warszawa 1:1, a przed tygodniem pokonała na swoim stadionie Ruch Chorzów 4-1.

- Jagiellonia jest drużyną z dużym potencjałem i będzie zabierać punkty wielu przeciwnikom. W ubiegłym roku mówiliśmy o tym zespole, że gra znakomicie z kontrataku, pokazał to właśnie w meczu z Legią. Zwykle po przechwycie piłki, pierwsze podanie idzie do Konstantina Vassiljeva, który penetrującym zagraniem uruchamia Fiodora Cernycha albo Przemysława Frankowskiego. Jagiellonia pod tym względem przypomina mi Lecha z czasów, gdy grał w nim Semir Stilić - analizował Urban.

W piątkowym spotkaniu z powodu kontuzji i urazów nie zagrają Szymon Pawłowski, Paulus Arajuuri, Dawid Kownacki i Linetty, który przebywa w Genui, gdzie przechodzi testy medyczne.


Dowiedz się więcej na temat: Lech Poznań | Jan Urban

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje