Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (4 pkt.)
  • 2 .Lech Poznań (4 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)
  • 4 .Piast Gliwice (3 pkt.)
  • 5 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 6 .Legia Warszawa (3 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (3 pkt.)
  • 8 .Bruk-Bet Termalica (2 pkt.)

Lech Poznań - Videoton. Trener Węgrów: Zagramy na 100 procent

- Bardzo się cieszymy, że tylu węgierskich piłkarzy gra w Lechu, drużynie mistrza kraju, w którym liga jest na wysokim poziomie. Mam nadzieję, że wszyscy trzej zagrają przeciwko nam - mówił trener Videotonu Tamasz Peto przed meczem z Lechem Poznań w el. Ligi Europejskiej.

Bez kilku kontuzjowanych piłkarzy, ale za to z nowym trenerem - Tamaszem Peto Videoton Szekesfehervar przystąpi do spotkania 4. rundy eliminacji Ligi Europejskiej z Lechem Poznań. Peto przyznał, że starał się mentalnie odbudować swój zespół.

Mistrz Węgier w środę oficjalnie poinformował o rozstaniu się z francuskim szkoleniowcem Bernardem Casonim. Przeciwko Lechowi Videoton poprowadzi jego asystent Tamasz Peto, który przyznał, że miał niewiele czasu by cokolwiek zmienić w zespole.

"Atmosfera w drużynie jest dobra, mogliśmy spokojnie przygotowywać się do meczu i jestem przekonany, że jutro zagramy na 100 procent swoich możliwości. Starałem się przede wszystkim mentalnie przygotować moich zawodników, musiałem zrobić im porządek w głowach. Ale cudów przez tak krótki czas nie da się uczynić" - powiedział szkoleniowiec.

Reklama

Videoton w lidze spisuje się gorzej niż Lech, w pięciu kolejkach zdobył tylko trzy punkty. To była główna przyczyna dymisji Casoniego. Peto starał się tłumaczyć przyczyny słabego początku sezonu.

"Sezon zaczęliśmy z nowym trenerem, wielu ważnych piłkarzy odeszło z drużyny. Cały czas szukamy ich następców, częściowo się to udało. Ale aklimatyzacja w nowym zespole też wymaga czasu. Mieliśmy też tylko dwa tygodnie przerwy między zakończeniem sezonu, a początkiem przygotowań do nowego. To bardzo mało. Nie mniej, chcemy jutro pokazać, że nieprzypadkowo zostaliśmy mistrzem kraju" - podkreślił.

Innym problemem Videotonu są kontuzje. Przeciwko "Kolejorzowi" nie wystąpią obaj napastnicy Robert Feczesin, Rudolf Gergely, reprezentant Martyniki Remi Mareval oraz bramkarz Filip Pajovics. Z kolei za kartki musi pauzować Holender Kees Luijckx. Gotowy do gry jest filar defensywy i reprezentant Węgier Ronald Juhasz.

Peto przyznał, że atutem Lecha jest przede wszystkim drużyna. Liczy, że "poznańscy" Węgrzy - Gergo Lovrencsics, David Holman i Tamas Kadar w komplecie zameldują się na boisku.

"Bardzo się cieszymy, że tylu węgierskich piłkarzy gra w Lechu, drużynie mistrza kraju, w którym liga jest na wysokim poziomie. Mam nadzieję, że wszyscy trzej zagrają przeciwko nam. Sam fakt, że aż trzech naszych rodaków gra w zespole rywala nie miał dla nas żadnego znaczenia w kontekście naszych przygotowań" - wyjaśnił.

Szanse na awans do fazy grupowej szkoleniowiec ocenił "50 na 50".

"Pamiętajmy, że rozmawiamy o dwóch spotkaniach. Naszym głównym celem jest osiągnąć taki wynik, żeby sytuacja była wciąż otwarta przed rewanżem. A potem będziemy starali się wykorzystać atut własnego boiska" - podsumował.

Mecz Lecha z Videotonem rozegrany zostanie w czwartek o godz. 21.00. Rewanż odbędzie się tydzień później w Szekesfehervar o godz. 19.

Dowiedz się więcej na temat: Tamasz Peto | Videoton Szekesfehervar | Lech Poznań

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje