Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (42 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (29 pkt.)
  • 6 .Lech Poznań (28 pkt.)
  • 7 .Śląsk Wrocław (28 pkt.)
  • 8 .Górnik Zabrze (28 pkt.)

Lech Poznań szuka trzeciego napastnika za Nikę Kaczarawę. To będzie Brown Forbes?

Kostarykański piłkarz Felicio Brown Forbes to jeden z tych kandydatów na trzeciego napastnika, nad którym zastanawia się Lech Poznań. Decyzja w jego sprawie nie zapadła, natomiast Lech na pewno chce kimś zastąpić Nikę Kaczarawę.

Gruzin Nika Kaczarawa trafił do poznańskiego Lecha we wrześniu, kiedy poważnej kontuzji doznał napastnik i wychowanek klubu Filip Szymczak. Plan "Kolejorza" był taki, by pierwszym napastnikiem zespołu był pozyskany latem Szwed Mikael Ishak. Młody, bo zaledwie 18-letni Filip Szymczak miał być jego zmiennikiem i zapleczem, wchodzić do gry, gdy tylko się da. Poznański klub planował, że to pozwoli go wypromować i z czasem sprzedać za spore pieniądze tak, jak innych wychowanków. -  Chcemy, by na Mikaela Ishaka naciskał mocno Filip Szymczak. To nasz wychowanek, który będzie przez nas wzmacniany - mówił jeszcze w sierpniu współwłaściciel Lecha Piotr Rutkowski.

Wychowanek rozpoczął sezon znakomicie. Zagrał w Pucharze Polski z Odrą Opole i zdobył gola. Strzelił też bramkę w europejskich pucharach, w starciu z łotewskim zespołem Valmiera FC. Wszystko szło gładko, ale do czasu. Plany zostały zweryfikowane w chwili, gdy Filip Szymczak doznał przykrej kontuzji - najpierw ścięgna Achillesa we wrześniu, następnie stopy w listopadzie. Czekała go długa przerwa i do gry wrócił dopiero teraz, podczas zimowego zgrupowania "Kolejorza" w Turcji.

Lech Poznań potrzebował napastnika

Reklama

Wówczas jednak rozpoczął się pewien proces, którego skutki widzimy do dzisiaj. Lech we wrześniu zeszłego roku postanowił ściągnąć napastnika, który uzupełniłby kadrę obok Mikaela Ishaka wobec kontuzji Filipa Szymczaka. Takiego, który nie będzie tu sprowadzony na stałe, za duże pieniądze i bez istotniejszego związku z budową zespołu na przyszłość. Ot, doraźne rozwiązanie, zwłaszcza że Lech grał na wielu frontach, w tym w europejskich pucharach.

Okazał się nim Nika Kaczarawa, wypożyczony z cypryjskiego klubu Anorthosis Famagusta - piłkarz znający już realia polskiej ligi z gry w Koronie Kielce. Szybko sprowadzony, uzupełnił skład, ale wielkiej furory w Lechu nie zrobił. 

Na przełomie grudnia i stycznia doczekaliśmy się sytuacji niemal bliźniaczej z tą z września. Filip Szymczak wrócił do treningów, za to poważnego urazu nabawił się Nika Kaczarawa. Jak informowaliśmy, nie będzie zdolny do gry przez trzy kolejne miesiące, aż do kwietnia. A zatem w tym sezonie "Kolejorz" nie będzie miał z niego pożytku. Pytanie, co zrobi z nim dalej, bo wypożyczenie obowiązuje do lata. Lech nie stosuje mało eleganckich praktyk polegających na skróceniu wypożyczenia z powodu kontuzji, jednakże na Nikę Kaczarawę i tak liczyć nie może, a forma Filipa Szymczaka jest niepewna.

Lech Poznań myśli o Brownie Forbsie

Nauczony doświadczeniem Lech w obawie przed kolejnymi podobnymi urazami zaczął szukać napastnika, który mógłby go niezobowiązująco uzupełnić na wiosnę. Takiego, który w ramach wypożyczenia zajmie pozycję numer 3 w zespole, na wypadek urazu Mikaela Ishaka czy Filipa Szymczaka. Lech nie chce nikogo do ataku kupować, a gracz na tę pozycję to właśnie ów "ekstra zawodnik", o którym wspominał trener Dariusz Żuraw.

Priorytetami transferowymi Lecha są bowiem skrzydłowy oraz pomocnik za sprzedanego Jakuba Modera. Więcej o tych transferach Lecha tutaj.

Kandydatów jest kilku, a jednym z nich jest Kostarykańczyk Felicio Brown Forbes, który gra obecnie w Wiśle Kraków. Lech ostatnio zawiera wiele interesów z Wisłą - przekaże jej np. latem Huberta Sobola. Nazwisko gracza z Kostaryki w kontekście Lecha pojawiło się kilka dni temu - informował o nim wówczas Hubert Michnowicz o Sporcie. Rzeczywiście, to jedna z kandydatur, chociaż decyzja w tej sprawie nie zapadła. Warto pamiętać, że Felicio Brown Forbes grał już w tym sezonie w dwóch klubach - Rakowie Częstochowa (zaledwie jeden mecz ligowy z Zagłębiem Lubin, ale jednak) oraz Wiśle Kraków, co komplikuje kwestię proceduralnie. Niewykluczone zatem, że Lech zdecyduje się jednak na kogoś innego.

Lech jednak ponad wszelką wątpliwość chce tej zimy sprowadzić na zasadzie wypożyczenia nowego napastnika.

Tego jeszcze nie widziałeś! Sprawdź nowy Serwis Sportowy Interii! Wejdź na sport.interia.pl! 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama