Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (13 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (10 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (10 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (9 pkt.)
  • 5 .Jagiellonia Białystok (8 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 8 .Legia Warszawa (6 pkt.)

Lech Poznań - Sturm Graz 1-2 w sparingu w Turcji

Dwa mecze i dwie porażki - tak wygląda bilans Lecha Poznań podczas zgrupowania w Turcji. W sobotę poznaniacy przegrali 1-2 z wicemistrzem Austrii Sturmem Graz.

Lech miał w sobotę w Belek rozegrać dwa spotkania - z DAC Dunajska Streda i Sturmem Graz. Fatalna pogoda, czyli wichura, a później opady deszczu i gradu sprawiły, że oba mecze początkowo zostały przesunięte na późniejszą porę, a następnie odwołane. Ostatecznie spotkanie ze Sturmem udało się rozegrać, ale o 19.30 tureckiego czasu i w innym miejscu. Pogoda nie była optymalna, momentami mocno wiało i padał deszcz, ale to i tak nic w porównaniu do wydarzeń, które miały kilka godzin wcześniej. Wtedy kulki gradu zasypały całą murawę.

Reklama

Już wcześniej trener Lecha Adam Nawałka podzielił całą dostępną kadrą 30 zawodników na dwie podstawowe jedenastki i ośmiu rezerwowych. Jedna z nich miała grać od początku meczu z DAC, druga ze Sturmem, a ósemka rezerwowych występowałaby tu i tu. Szkoleniowiec "Kolejorza" nie zmienił zdania po odwołaniu meczu ze Słowakami - jedenastka przewidziana na to starcie nie wystąpiła w sobotę, ale ma zagrać wówczas, gdy mecz z Dunajską Stredą dojdzie do skutku. Czyli w niedzielę lub w poniedziałek.

Mecz ze Sturmem pokazał po raz kolejny te same bolączki Lecha - bardzo niepewny środek obrony, problemy przy stałych fragmentach gry rywali i brak wsparcia dla Christiana Gytkjaera w polu karnym. Lech zaczął obiecująco - mocny pressing utrudniał grę rywalom, dawał też szanse po przechwytach piłki. Aktywny był zwłaszcza Kamil Jóźwiak, którego grę oglądał z trybun selekcjoner młodzieżówki Czesław Michniewicz. Najlepszą okazję Lech miał w 12. minucie - po znakomitym podaniu Darka Jevticia sam na sam z bramkarzem Sturmu Joergiem Siebenhandlem znalazł się Maciej Makuszewski. Skrzydłowy Lecha kopnął jednak prosto w rywala. Później dwukrotnie próbował Kamil Jóźwiak, także bez powodzenia.

Z czasem Lech zgubił rytm gry - coraz lepiej zaczęli sobie radzić rywale. Sturm miał w swoich szeregach Thomasa Schrammela, którego dośrodkowania siały taki popłoch w szeregach Lecha, jak niegdyś w Ekstraklasie zagrania Rafała Kurzawy. W 30. minucie Schrammel wykonywał rzut rożny - tak dośrodkował piłkę, że wpadła ona do bramki bez kontaktu z innym zawodnikiem. Inna sprawa, że stojący przy bliższym słupku Rafał Janicki był skupiony na przepychankach z Grekiem Tassosem Avlonitisem. Chwilę później mogła być powtórka - znów z narożnika boiska dośrodkował Schrammel, a Avlonitis uprzedził Wiktora Pleśnierowicza i głową uderzył piłkę w poprzeczkę. Kolejne dośrodkowanie lewego obrońcy Sturmu zakończyła się idealną pozycją strzelecką dla Lukasa Spendlhofera, ale strzał Austriaka z pięciu metrów był bardzo słaby.

Lech miał podobne problemy, jak jesienią w lidze. Duet środkowych obrońców (Rafał Janicki - Wiktor Pleśnierowicz) popełniał sporo błędów taktycznych. Boczni defensorzy - Marcin Wasielewski i Vernon De Marco - niewiele dawali w ofensywie. Nadal słabszą dyspozycję prezentuje Maciej Makuszewski, a pozbawiony wsparcia w ataku Christian Gytkjaer nie jest w stanie za wiele zrobić.

W drugiej połowie to nadal Sturm kontrolował grę, choć przeważnie swoje akcje rozgrywał pod wiatr. W 59. minucie Matusz Putnocky fantastycznie obronił piękny strzał z dystansu Tanzańczyka Michaela Johna Lemy. W 78. minucie Gruzin Otar Kiteiszwili zagrał w kontrataku piłkę przed bramkę Lecha, Janicki nie był w stanie przeciąć tego zagrania, a Ivan Ljubić z bliska pokonał Putnocky’ego.

W samej końcówce spore możliwości pokazał nowy pomocnik Lecha Juliusz Letniowski. Najpierw został sfaulowany prawie 30 metrów przed bramką Sturmu, gdy ładnie rozprowadzał akcję Lecha. Później pięknie uderzył z rzutu wolnego, ale Siebenhandl wybił piłkę z okienka na rzut rożnego. A z narożnika też piłkę wrzucał Letniowski - gola z bliska strzelił wówczas Janicki. Była to ostatnia akcja meczu - "Kolejorz" znów więc zdobył bramkę "na pocieszenie", bo podobnie było w starciu z Etyrem Wielkie Tarnowo. Sędzia nie wznowił już gry.

Andrzej Grupa

Lech Poznań - Sturm Graz 1-2 (0-1)

Bramki: 0-1 Schrammel 30. z rzutu rożnego, 0-2 Ljubić 78., 1-2 Janicki 90.+1

Lech: Putnocky (82. Szymański) - Wasielewski, Janicki,  Pleśnierowicz (69. Goutas), De Marco - Makuszewski (72. Letniowski), Cywka (74. Skrzypczak), Trałka, Jevtić (46. Radut), Jóźwiak (82. Smajdor) - Gytkjaer (75. Tomczyk).

Dowiedz się więcej na temat: Lech Poznań | Adam Nawałka | Sturm Graz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje