Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (9 pkt.)
  • 2 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (6 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (6 pkt.)
  • 6 .Jagiellonia Białystok (5 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (4 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (3 pkt.)

Lech Poznań przed meczem z Rakowem Częstochowa w 1/16 finału Pucharu Polski. Powrót Gajosa

Po ponad sześcioletniej przerwie były kapitan Lecha Poznań Maciej Gajos znów zagra w rodzinnej Częstochowie. Tym razem jednak nie dla Rakowa, a przeciwko niemu. - Nie licząc meczu z Lechem, to zawsze trzymam kciuki za Raków i mu kibicuję - mówi pomocnik "Kolejorza".

Gajos urodził się i wychował w podczęstochowskiej Blachowni. Za sprawą trenera Zbigniewa Dobosza trafił do dziecięcych drużyn Rakowa i szybko zaliczał kolejne poziomy. Jako 18-latek zadebiutował w pierwszej drużynie Rakowa, wtedy drugoligowej. Szybko stał się najjaśniejszym punktem drużyny, którą zaczął prowadzić obecny selekcjoner Jerzy Brzęczek. Po trzech pełnych sezonach w Rakowie wykupiła go Jagiellonia Białystok, a po kolejnych ponad trzech - z Białegostoku przeniósł się do Poznania. 

Reklama

Wszystko wskazuje na to, że latem przyszłego roku 27-letni obecnie zawodnik znów zmieni klub. Ostatnie rozmowy o przedłużeniu kontraktu z Lechem obie strony prowadziły wiosną. Gajos ostatnio był rezerwowym, ale we wtorkowym spotkaniu Pucharu Polski być może zagra od początku. Trener Ivan Djurdjević musi dokonać zmian, bo zespół zagrał w sobotę kompromitująco słabo. 

- Liczę, że dostanę szansę, a robię co mogę aby grać. Jeśli trener uzna, że jestem gotowy do gry od początku, to wchodzę na boisko i daję z siebie wszystko. A jeśli nie, to dalej trenuję i czekam na kolejny mecz - mówi trochę zrezygnowany zawodnik.

Do Częstochowy Gajos wróci po bardzo długiej przerwie. 

- Grałem tu kiedyś towarzyski mecz, jeszcze za czasów występów w Jagiellonii. Teraz w Częstochowie nie bywam za często, bo nie mam na to czasu, ale jeśli jest możliwość zobaczenia Rakowa w telewizji, to go oglądam. Mało drużyn gra tym ustawieniem, które preferuje Raków, a im to wychodzi dobrze. Grają tak już półtora roku czy dwa lata i się zgrali. Czeka nas ciężka przeprawa - twierdzi Gajos, dla którego Raków jest kandydatem do gry w elicie.

- Choć klub nie mówi tego oficjalnie, to będzie się starał awansować do Ekstraklasy. Prowadzi w 1. lidze, ma udane dwa lata, choć końcówka ostatniego sezonu może nie była trochę po jego myśli, ale Raków powinien z tego wyciągnąć wnioski i awansować. Z sentymentem patrzę na ten klub, kibicuję mu i zawsze wracam do Częstochowy  z podobnym uczuciem - kończy wychowanek Rakowa, a obecnie piłkarz Lecha.

Początek meczu Raków - Lech: we wtorek o godz. 17.45.



Andrzej Grupa, Poznań

Dowiedz się więcej na temat: Lech Poznań | Maciej Gajos | raków częstochowa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje