Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (65 pkt.)
  • 2 .Piast Gliwice (57 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (57 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (53 pkt.)
  • 5 .Cracovia (52 pkt.)
  • 6 .Lechia Gdańsk (52 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (49 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (47 pkt.)

Lech Poznań - Pogoń Szczecin. "Kolejorz" może zostać wiceliderem

​Lech Poznań ma ogromną szansę już w środę wskoczyć na pozycję wicelidera PKO Ekstraklasy - kluczem będzie ogranie Pogoni Szczecin, z którą dwa tygodnie temu wygrał aż 4-0.

Na sześć kolejek przed końcem sezonu Lech jest trzeci, ale ma tylko o punkt mniej od Piasta Gliwice. Mistrzowie Polski w środę o godz. 18 zagrają w Gdańsku z Lechią, z którą już w tym sezonie... cztery razy przegrali. Byli od niej gorsi w Superpucharze (1-3), Pucharze Polski (1-2) i w lidze (1-2 i 0-1). Jakakolwiek strata punktów przez Piasta będzie oznaczać możliwość wyprzedzenia tej drużyny przez "Kolejorza".

Reklama

Trener Lecha Dariusz Żuraw zdaje sobie jednak sprawę z tego, że środowy mecz z Pogonią może wyglądać inaczej niż ten sprzed dwóch tygodni, gdy jego zespół łatwo wygrał 4-0. - Pogoń jest mądrzejsza o doświadczenia z tamtego starcia, wie już, czego się może spodziewać. Nie zgadzam się, że ona może już grać na luzie, bo jest w ósemce, to nietrafione stwierdzenie. Każdy o coś gra, o punkty, premie, miejsce w tabeli. My się starannie do tego spotkania przygotowaliśmy, przekazałem już piłkarzom, że teraz będzie inaczej i musimy być maksymalnie skoncentrowani - mówi trener Lecha Dariusz Żuraw.

Pogoń ma za sobą dwa spotkania domowe z Lechią Gdańsk - w 30. kolejce zremisowała 1-1, a w 31. - przegrała 0-1. Zdaniem poznańskiego szkoleniowca to w tej drugiej potyczce "Portowcy" prezentowali się lepiej. - Stworzyli wiele sytuacji, ale zabrakło im postawienia kropki nad i. A Lechia to co miała to wykorzystała - twierdzi Żuraw.

W jego zespole zabraknie tym razem bohatera meczu z Piastem Jakuba Modera, który pauzuje za kartki. Prawdopodobnie zastąpi go Karlo Muhar. Możliwe są drobne roszady na innych pozycjach, by część zawodników wypoczęła przed kolejnym spotkaniem ze Śląskiem Wrocław. Wygrana z Piastem znacznie podniosła morale w poznańskiej drużynie, a przez ostatnie 3,5 meczu Lech zdobył 11 bramek, a nie stracił żadnej. Co się więc stało? - Nie wiem, ale już mecz z Legią, choć przegrany, nie był zły. Zabrakło nam szczęścia. W Lubinie zagraliśmy dwie różne połowy, wróciliśmy z dalekiej podróży, a to podbudowało zespół. I w efekcie kolejne mecze były niezłe, a do tego w Gliwicach daliśmy radę w dziesięciu przeciwko mistrzowi Polski. To buduje morale - uważa Dariusz Żuraw.

Dowiedz się więcej na temat: Lech Poznań | Pogoń Szczecin

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje