Reklama

Reklama

Lech Poznań podejmuje decyzje kadrowe. "Potrzebne 2-3 wzmocnienia"

Mimo że Lech Poznań nie pozyskał jeszcze żadnego nowego zawodnika, to trener Maciej Skorża na obóz do Belek zabiera aż 31 graczy. Na dodatek możliwe, że w Turcji ktoś do jego zespołu dołączy. - Musimy wziąć pod uwagę jedną rzecz, która była naszym celem i co się udało. Klub utrzymał kadrę, a były zakusy na naszych zawodników - mówi szkoleniowiec.

Lech Poznań jest liderem PKO Ekstraklasy i na stulecie klubu marzy o mistrzostwie Polski. Właśnie dlatego nikt w "Kolejorzu" nie myślał o osłabianiu zespołu, a nawet sprzedaż do Wolfsburga Jakuba Kamińskiego odbyła się tak, że piłkarz wiosnę spędzi jeszcze w Poznaniu. Jedyne ubytki to zawodnicy, którzy rzadko łapali się do meczowej dwudziestki: Thomas Rogne (po zakończeniu kontraktu trafił do Apollonu Smyrnis) i Roko Baturina (wrócił do Ferencvarosu Budapeszt).

Reklama

Lech Poznań leci do Turcji: 31 zawodników w kadrze

Lech Poznań we wtorek w Turcji rozpocznie kluczowy moment w swoich przygotowaniach, czyli jedyne zgrupowanie przed rundą wiosenną PKO Ekstraklasy. Trener Maciej Skorża zabrał na południe aż 31 piłkarzy. Oto kadra:

Bramkarze: Filip Bednarek, Mickey van der Hart, Miłosz Mleczko, Bartosz Mrozek.

Obrońcy: Filip Borowski, Alan Czerwiński, Barry Douglas, Antonio Milić, Joel Pereira, Maksymilian Pingot, Pedro Rebocho, Bartosz Salamon, Lubomir Šatka.

Pomocnicy: Adriel Ba Loua, João Amaral, Jakub Antczak, Maksym Czekała, Jakub Kamiński, Jesper Karlström, Antoni Kozubal, Nika Kwekweskiri, Filip Marchwiński, Radosław Murawski, Dani Ramirez, Michał Skóraś, Mateusz Skrzypczak, Pedro Tiba.

Napastnicy: Mikael Ishak, Norbert Pacławski, Artur Sobiech, Filip Wilak.

Lech Poznań: młodzież dołącza, młodzież odchodzi

W kadrze Lecha Poznań na zgrupowanie w Turcji są więc wszyscy podstawowi zawodnicy, są też gracze z pogranicza pierwszego i drugiego zespołu (Mleczko, Mrozek, Borowski, Kozubal, Skrzypczak, Pacławski, Wilak), są też tacy, którzy z pierwszym zespołem jeszcze nie trenowali. To utalentowani 17-latkowie: Maksym Czekała i Jakub Antczak. Wreszcie 18-letni obrońca Maksymilian Pingot był już za czasów Dariusza Żurawia na letnim zgrupowaniu w Opalenicy, ale dotąd występował tylko w rezerwach. - Dołączamy trzy nowe twarze z Akademii Lecha Poznań, nie zamykam drogi przed nimi. Po to z nami lecą, by przekonać mnie, a już po tych kilku treningach mogę powiedzieć, że jeden z nich, nie powiem który, robi bardzo dobre wrażenie - przyznaje trener Maciej Skorża.

Nieco inna sytuacja dotyczy zawodników ze starszej grupy, wśród których już teraz brakuje lewego obrońcy Krystiana Palacza. Jak twierdzi Maciej Skorża, w każdej chwili mogą zostać wypożyczeni do innych klubów, prawdopodobnie z pierwszej ligi. Choć jeden z nich "ma mocniej zaakcentować swoją obecność w okolicach pierwszej jedenastki". - Drużyny pierwszoligowe powoli wznawiają przygotowania i czekamy na ich decyzje - opowiada trener Maciej Skorża.

Maciej Skorża chce następcy Jakuba Kamińskiego już teraz

O ile ruchy wśród młodych piłkarzy są pewne, to ewentualne wzmocnienia pierwszego składu pozostają pewną niewiadomą. Maciej Skorża zaznacza jednak na wstępie, że kluczem dla niego było utrzymanie obecnej kadry i to się na ten moment udało. - Klub konsekwentnie stał na stanowisku, by nie osłabiać drużyny na wiosnę i wydaje się, że to się uda utrzymać. Jeśli kadra by została utrzymana, to dwa, trzy wzmocnienia byłyby nam potrzebne - zaznacza szkoleniowiec. W tym gronie jest obrońca (za Thomasa Rogne), napastnik (za Roko Baturinę) oraz zapewne skrzydłowy, który latem płynnie wskoczyłby w miejsce Jakuba Kamińskiego. - Najlepiej by było, aby taki piłkarz trafił do nas jak najszybciej, bo przed nami wiele ważnych meczów. 15 spotkań w lidze, dochodzi Puchar Polski, to spora dawka. A miałby szansę już teraz poznać specyfikę Ekstraklasy, jeśli będzie spoza kraju - mówi Maciej Skorża. 

Bardzo możliwe, że tak się stanie w najbliższych dniach, a tym zawodnikiem będzie Kristoffer Velde z norweskiego FK Haugesund

Lech Poznań: Pedro Rebocho wróci, ale jeszcze nie teraz

Choć Lech Poznań zabiera do Turcji 31 piłkarzy, a przynajmniej tylu zgłosił, to nie wszyscy od początku będą trenować z drużyną. - Mamy kilka drobnych urazów, to zawodnicy, którzy pracują indywidualnie. Liczę jednak, że na drugim mikrocyklu podczas zgrupowania będą już do mojej pełnej dyspozycji - twierdzi Maciej Skorża. W tym gronie jest ważny lewy obrońca Pedro Rebocho, który doznał kontuzji jeszcze pod koniec listopada w trakcie treningu. - Jest duża poprawa, bardzo mocno liczę, że w tych dwóch ostatnich sparingach będzie mógł się pojawić na boisku. Jestem optymistą co do jego powrotu wiosną na boisko - podkreśla trener Skorża.

Andrzej Grupa

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL