Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (15 pkt.)
  • 2 .Śląsk Wrocław (13 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (12 pkt.)
  • 4 .Wisła Kraków (11 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (10 pkt.)
  • 6 .Piast Gliwice (10 pkt.)
  • 7 .Radomiak (9 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (9 pkt.)

Lech Poznań - Piast Gliwice 1-1. "Problem fizyczny" Macieja Makuszewskiego

Remis w tych okolicznościach, niestety, jest dobry - tak spotkanie z Piastem Gliwice, zakończone wynikiem 1-1, podsumował trener Lecha Poznań Ivan Djurdjević. W Poznaniu wynik ten nikogo nie zadowolił.

- Uważam, że zagraliśmy dobry mecz, zwłaszcza w pierwszej połowie. Oprócz tych pierwszych dwóch, trzech minut byliśmy drużyną, która kontrolowała grę. Udało nam się strzelić gola, zabrakło tej na 2-0 - mówił Djurdjević. Lech miał okazje na podwyższenie rezultatu - bliscy szczęścia byli Kamil Jóźwiak, Christian Gytkjaer i Maciej Makuszewski. Po przerwie Lech zagrał jednak słabiej, a w ostatnich 30 minutach to goście groźniej kontrowali, a przede wszystkim świetnie wykonywali stałe fragmenty. - Mieliśmy założenia, by tak samo długo utrzymywać się przy piłce jak w pierwszej połowie. Oddaliśmy jednak inicjatywę Piastowi, zagraliśmy inaczej. Oni mieli okazje, my też mieliśmy, mogliśmy wygrać, ale i przegrać. Remis w tych okolicznościach jest niestety dobry, choć uważam, że byliśmy lepszym zespołem. Nie wystarczy jednak być lepszym, trzeba to pokazać w bramkach - opowiadał trener Lecha.

Reklama

W przerwie trener Lecha zmienił reprezentanta Polski Macieja Makuszewskiego, a w drugiej połowie - najlepszego na boisku Kamila Jóźwiaka. - Makuszewski miał problem fizyczny, nie czuł się na siłach by dalej grać. A Kamil dostał uderzenie w udo, ból narastał i sam poprosił o zmianę - powiedział Djurdjević.

Lech zagrał w tym meczu w końcu czwórką obrońców, ale jak się okazuje, serbski trener planował taką zmianę już tydzień temu w Lubinie. - Wtedy tuż przed meczem kontuzji doznał Piotr Tomasik i z tego powodu awaryjnie dołączył do nas Marcin Wasielewski. Nie chciałem go wrzucać od razu na bok obrony, gdzie długo nie grał, zwłaszcza na lewą stronę. Wtedy myślałem, że trójką damy radę. Dzisiaj mogliśmy zagrać czwórką, bo mieliśmy parę dni, by się do tego przygotować, także z Wasielewskim. Uważam, że był jednym z lepszych piłkarzy tego meczu, razem z Jóźwiakiem. Nie było widać wielkich różnic między nim a poziomem ekstraklasy - powiedział Djurdjević i zapewnił, że w dalszej części sezonu "Kolejorz" będzie zamiennie stosował jedno i drugie ustawienie. - Tak zresztą zapowiadałem przed sezonem. Wszystko będzie zależeć od dyspozycji zawodników i stanu naszej kadry - przyznaje trener Lecha.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Lotto Ekstraklasy

Andrzej Grupa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje