Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 2 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (13 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (13 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (12 pkt.)
  • 6 .Raków Częstochowa (11 pkt.)
  • 7 .Wisła Kraków (11 pkt.)
  • 8 .Wisła Płock (10 pkt.)

Lech Poznań - Piast Gliwice 1-1. Kamil Jóźwiak: Szukam trudniejszych rozwiązań

Kamil Jóźwiak był w meczu z Piastem Gliwice najlepszym piłkarzem Lecha Poznań, ale w ostatnim czasie nie ma pewnego miejsca w składzie swojej drużyny. Powodem jest nowe ustawienie, w którym reprezentant polskiej młodzieżówki ma więcej zadań defensywnych. A z tym wiążą się właśnie jego problemy.

W pierwszych sparingach przed sezonem Jóźwiak grał głównie za plecami napastnika, ale po dojściu do drużyny Joao Amarala i kilku innych przesunięciach, zrobiło się tam bardzo ciasno. W meczu z Wisłą Kraków Ivan Djurdjević wystawił więc 20-latka w roli wahadłowego, ale eksperyment udał się średnio - Jóźwiak nie mógł pokazać wszystkich swoich umiejętności w ofensywie, a w defensywie popełniał błędy, wykorzystywane np. przez Martina Kosztala. W efekcie w Lubinie był tylko rezerwowym. W starciu z Piastem Gliwice Lech wrócił do starego ustawienia, a Jóźwiak w roli skrzydłowego znów błyszczał. Właściwie każda akcja "Kolejorza" zaczynała się od jego rajdu lub zagrania. Wywalczył rzut karny, oddał dwa bardzo groźne strzały, z obroną których spore problemy miał Frantiszek Plach.

Reklama

- Ostatnio graliśmy trochę innym systemem, w pełni rozumiałem decyzję trenera o zostawieniu mnie na ławce, nie miałem o to żalu. Teraz dostałem szansę i szkoda, że nie udało się wygrać, bo mogliśmy to zrobić - mówił Jóźwiak po meczu z Piastem. Co się jednak stanie, gdy Lech znów przejdzie na trójkę obrońców i wahadłowych? - Dla nie to ustawienie stanowi motywację do pracy, bo wiem, że mam tu wiele do poprawy. Teraz mamy wreszcie trochę więcej czasu na pracę, trener kładzie nacisk na moje zagrania, stara się jak najwięcej pomóc. Analizujemy błędy, m. in. z meczu z Wisłą, nie pokazuje nam ich tylko dlatego, by komuś coś wytknąć. Mamy się po prostu inaczej zachowywać, lepiej. Ja mam z ostatnich spotkań nauczkę, ale jak będę znów grał na pozycji wahadłowego, to postaram się dać jak najwięcej od siebie - zapewnił gracz Lecha.

W meczu z Piastem piłkarz ucierpiał i na kwadrans przed końcem został zmieniony. Sam o to zresztą poprosił. - Nic poważnego mi się nie stało, ale przy tym rzucie karnym dostałem w udo i im więkze było zmęczenie, tym bardziej odczuwałem ten ból. Zobaczymy jeszcze, jak będzie jutro, bo bezpośrednio po meczu czasem trudno to ocenić - opowiadał zawodnik powołany przez Czesława Michniewicza do młodzieżowej reprezentacji Polski na spotkania z Wyspami Owczymi i Finlandią.

Remisu z Piastem Jóźwiak żałował, ale doceniał grę rywala. - Mieliśmy swoje sytuacje, ale Piast też miał swoje. Może remis jest sprawiedliwy, ważne, że nie przegraliśmy tego spotkania, bo było bardzo blisko. Trochę nam VAR w tym pomógł - mówił 20-latek z Lecha, który jednak też popełniał błędy. Po jednym z nich, przy rzucie rożnym, stracił piłkę przy próbie dryblingu, a później musiał się ratować faulem taktycznym, za który zobaczył żółtą kartkę. - Zagrałem nonszalancko, muszę takie zagrania wyeliminować. Z drugiej strony: jestem zawodnikiem, który stara się podejmować ryzyko. Szukam trudniejszych rozwiązań, więc po nieudanej próbie musiałem faulować - opowiadał Jóźwiak, co znaczy, że podobne próby, i ewentualnie straty, mogą się w przyszłości przytrafiać.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Lotto Ekstraklasy

Andrzej Grupa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje