Reklama

Reklama

Lech Poznań. Pech "Kolejorza" - zagra z klubem Ibrahimovicia

Trzy razy Lech Poznań eliminował w pucharach kluby z Łotwy i trzy razy na kolejnego rywala los wyznaczał mu zespół ze Szwecji. Tym razem będzie to Hammarby IF - mecz odbędzie się w czwartek 17 września w Sztokholmie.

Jesienią 1992 roku Lech wyeliminował w pierwszej potyczce o powstającą wówczas Ligę Mistrzów Skonto Ryga, a później trafił na IFK Goeteborg. Szwedzi zadrwili z marzeń mistrza Polski, który po pierwszym starciu miał prawo myśleć o awansie - gola stracił w 85. minucie i przegrał 0-1. W rewanżu lechici zostali sprowadzeni na ziemię przez znakomitych reprezentantów Szwecji - gole przy Bułgarskiej zdobywali Johnny Ekstroem, Mikael Nilsson i Hakan Mild. 

Siedem lat później w Pucharze UEFA Lech wyeliminował łotewski Metalurgs Lipawa, a później znów los skojarzył go z IFK. "Kolejorz" sportowo już nie był tak mocny, choć w jego drużynie grali jeszcze Maciej Żurawski i Arkadiusz Głowacki, finansowo i organizacyjnie było już bardzo źle. W Poznaniu było 1-2, w Szwecji zaś 0-0. Teraz po trzecim wyeliminowaniu Łotyszy Lech znów trafił na ekipę ze Szwecji. Aby jeszcze podkreślić nieszczególny los,  można dodać rywalizację z AIK Solna w eliminacjach Ligi Europy w 2012 roku. Wtedy też było 0-3 w Szwecji i 1-0 na otarcie łez w rewanżu w Poznaniu, po pięknym trafieniu z dystansu Mateusza Możdżenia.

Reklama

Los był trochę pechowy, bo "Kolejorz" miał rozstawienie w tej fazie rozgrywek, mógł trafić na rywala z Kazachstanu albo zwycięzcy meczu między Słoweńcami z Celje i Estończykami z Nomme Kalju. O ile ten ostatni się odbędzie 10 września, bo w ostatnim tygodniu obie ekipy miały u siebie przypadku koronawirusa i pojedynek odwołano. Z drugiej strony - do Szwecji bliżej niż do Kazachstanu, a przelot do Azji też wchodził w grę.

Hammarby IF to obecnie średniak w lidze szwedzkiej, która gra systemem wiosna-jesień. Nieco za połową rozgrywek drużyna jest na siódmym miejscu, traci aż 14 punktów do lidera Malmoe FF, który w zeszłym tygodniu nie dał żadnych szans Cracovii. Między Malmoe a Hammarby jest jednak obecnie duża różnica pod kątem sportowym, miesiąc temu wicemistrz Szwecji ograł rywala Lecha aż 3-0. Rok temu walka o tytuł mistrzowski w Allsvenskan była niezwykle zacięta - Djurgarden, Malmoe i Hammarby dzielił tylko punkt. To właśnie wtedy słynny Zlatan Ibrahimović kupił jedną czwartą udziałów w Hammarby, czym tylko rozwścieczył fanów Malmoe. 

- Chcę pomóc Hammarby zostać najlepszym klubem piłkarskim w Skandynawii - mówił wtedy gwiazdor AC Milan. Kibice Malmoe byli wściekli - zawiesili deskę klozetową na rzeźbie Ibrahimovicia (wychowanka Malmoe) stojącym przed stadionem, a później go podpalili. W kwietniu, gdy wszystkie rozgrywki zostały zawieszone, "Ibra" pojawił się nawet na treningu Hammarby.

We wtorek zwycięzca z pary Hammarby - Lech pozna kolejnego rywala - rozlosowane zostaną pary trzeciej rundy eliminacji LE.

Andrzej Grupa

Reklama

Reklama

Reklama