Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (39 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (34 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (29 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (28 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (25 pkt.)

Lech Poznań. Nowi gracze, stare ustawienie. Zaczynają walkę o tytuł

Lech Poznań zacznie w niedzielę batalię o ósme w historii mistrzostwo Polski, a jego trener Nenad Bjelica o przedłużenie kończącej się w czerwcu umowy. Pierwszym rywalem – Arka Gdynia.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Arka Gdynia - Lech Poznań!

Reklama

Relację można również śledzić na urządzeniach mobilnych

To jedyne dwie drużyny w Ekstraklasie, które tracą średnio mniej niż jedną bramkę w spotkaniu. W 21 kolejkach defensywa "Kolejorza" dała się pokonać tylko 16 razy, defensywa Arki - 20. Przy Bułgarskiej w sierpniu lepszy był Lech, który wygrał 3-0, po trzech golach zdobytych po stałych fragmentach gry.

Przed zimową przerwą Lech był drugi w tabeli i tracił dwa punkty do pierwszej Legii. Mistrzowie Polski wygrali jednak w piątek z Zagłębiem Lubin - ich przewaga wzrosła do pięciu oczek. W wielu komentarzach pojawiały się informacje, że po szerokich zmianach w składzie Legia jest zdecydowanym faworytem do obrony tytułu, czym zdziwiony jest kapitan Lecha Maciej Gajos. - Szczerze powiem, że nie przeczytałem o czymś takim, ale może dlatego, że nie czytam zbytnio prasy. Za nami dopiero połowa drogi, walka się zaczyna. Naszym celem też jest mistrzostwo - zapewnia Gajos. Jesienią Lech miał problemy ze skutecznością, męczył się też w starciach z zespołami, które od początku skupiały się na obronie wyniki. Stąd straty punktów np. w spotkaniach z Piastem Gliwice czy Sandecją Nowy Sącz. Przeciwko Arce poznaniaków uratowały stałe fragmenty. - Na pewno w tych kilku spotkaniach nie wykorzystaliśmy kilku sytuacji, choć je mieliśmy. To napędzało defensywę i bramkarza rywali, a u nas robiło się nerwowo. Od początku każdego spotkania musimy być pazerni na bramki, a najlepiej wykorzystać pierwszą lub drugą szansę - uważa Gajos.

Lech pozyskał dwóch nowych napastników - Ukraińca Ołeksija Chobłenkę oraz Bośniaka Elvira Koljicia, ale czy to oznacza bardziej ofensywne ustawienie? - Zobaczymy. Jesienią zmieniliśmy nasz styl w kilku meczach na 4-2-3-1, choć normalnie gramy 4-3-3. Kilka razy próbowaliśmy też z trójką obrońców. Na boisku kilka opcji jest możliwych, ale generalnie mamy jeden system, nad którym pracujemy od półtora roku. Drużyna go akceptuje i dobrze w nim wyglądaliśmy - uważa trener Lecha Nenad Bjelica. - Wszyscy wiemy, że brakowało nam ofensywnej mocy, ale teraz doszli napastnicy, są odnowienie Jevtić i Majewski, a także Jóźwiak i Szitum, których jesienią nam brakowało. Nie ma więc potrzeby zmiany systemu. Chyba, że zauważymy problemy z funkcjonowaniem tego obecnego, wtedy go zmienimy - dodaje trener Lecha.

Lech wystąpi w Gdyni bez Mario Szituma, który pauzuje za żółte kartki. W pierwszym meczu Chorwat był najlepszy na boisku, zdobył bramkę i miał asystę. Gola strzelił też Maciej Gajos (na 1-0), który jednak po niespełna godzinie gry został wyrzucony z boiska po faulu na Patryku Kunie. W jakim nastroju kapitan Lecha jedzie na rewanż? - Wszystko zostało wyjaśnione. Rozmawiałem z Patrykiem Kunem po meczu, na szczęście nie stało się wtedy nic poważnego. Taki stempel na nodze nie jest przyjemny, wyglądało to źle, ale nie ma co już wracać do tamtego zdarzenia. Swoje odcierpiałem, na pewno nie będzie z mojej strony żadnej próby ostrej gry przeciwko rywalowi - mówi Gajos.

Początek meczu Arki z Lechem - o godz. 18.

Andrzej Grupa

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Lech Poznań | Nenad Bjelica | Maciej Gajos | Arka Gdynia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje